Agafon: Zostaję w Krasiejowie, dopóki mnie stąd nie wykopią
29.07.2009
Wszystko wskazuje na to, że pogłoski, jakoby Rajfel miał nie wystartować w III lidze, okazały się informacjami na wyrost. - Prezes zapewnił nas, że w ogóle nie ma takiej obawy - mówi trener Mieczysław Agafon. Nie zmienia to jednak faktu, że kondycja klubu daleka jest od idealnej.
- Na moją osobę to rzutować nie będzie, bo jestem dopiero na początku swojej trenerskiej drogi. Zostaję tu, dopóki mnie nie wykopią - uśmiecha się szkoleniowiec. W przypadku zawodników tak oczywiste to już nie jest. - Sam do niedawna byłem piłkarzem i łatwo mogę wczuć się w ich sytuację. Na nich to wszystko ma dużo większy wpływ - przyznaje Agafon.
Problemy piętno odcisnęły również na przygotowaniach do sezonu. - Nie jestem z nich do końca zadowolony. Zwłaszcza, gdyby porównać je do przerwy zimowej. Wtedy wyjechaliśmy na obóz do Brennej. Udało się załatwić fajnych sparingpartnerów. Graliśmy na dobrych boiskach - wskazuje opiekun ekipy z Krasiejowa. Teraz zaś musi radzić sobie ze sporą liczbą absencji.
- Na moją osobę to rzutować nie będzie, bo jestem dopiero na początku swojej trenerskiej drogi. Zostaję tu, dopóki mnie nie wykopią - uśmiecha się szkoleniowiec. W przypadku zawodników tak oczywiste to już nie jest. - Sam do niedawna byłem piłkarzem i łatwo mogę wczuć się w ich sytuację. Na nich to wszystko ma dużo większy wpływ - przyznaje Agafon.
Problemy piętno odcisnęły również na przygotowaniach do sezonu. - Nie jestem z nich do końca zadowolony. Zwłaszcza, gdyby porównać je do przerwy zimowej. Wtedy wyjechaliśmy na obóz do Brennej. Udało się załatwić fajnych sparingpartnerów. Graliśmy na dobrych boiskach - wskazuje opiekun ekipy z Krasiejowa. Teraz zaś musi radzić sobie ze sporą liczbą absencji.
Polecane