Agafon wprowadziłby w naszej piłce zmiany. To byłaby rewolucja...
29.05.2010
KS Krasiejów rozegrał w tym sezonie już 24 ligowe spotkania, a mimo to nie zapisał na swoim koncie jeszcze ani jednego remisu! Mieczysław Agafon, trener III-ligowca, przyznaje, że sam nie wie, skąd u jego zawodników taki wstręt przed dzieleniem się rywalem punktami, ale proponuje za to pewne ciekawe rozwiązanie. Dotyczy ono właśnie remisów.
- Moim zdaniem, warto byłoby wprowadzić zasadę, według której po zremisowaniu przez zespół 10 spotkań w sezonie każdy jego następny taki wynik nie byłby punktowany. Mało tego. Poszedłbym nawet dalej i nie przyznawałbym w ogóle punktów drużynom, które skończyły mecz rezultatem 0-0. I to bez względu na to, który raz to im się zdarzyło - mówi Agafon.
Argumenty? - Piłkarze byliby zmuszeni atakować, do ostatniej chwili chcieliby zdobyć gola. Zamiast zachowawczej gry byłoby o wiele więcej emocji. Jasne, nawet bezbramkowe remisy bywają ciekawe, ale i tak jednak czegoś im zawsze brakuje - tłumaczy były piłkarz Górnika Zabrze czy GKS-u Katowice. - Te zmiany, o których mówię, to zresztą żadna nowika. Pamiętam, że w którejś z bardziej egzotycznych lig one już obowiązywały - dopowiada.
- Moim zdaniem, warto byłoby wprowadzić zasadę, według której po zremisowaniu przez zespół 10 spotkań w sezonie każdy jego następny taki wynik nie byłby punktowany. Mało tego. Poszedłbym nawet dalej i nie przyznawałbym w ogóle punktów drużynom, które skończyły mecz rezultatem 0-0. I to bez względu na to, który raz to im się zdarzyło - mówi Agafon.
Argumenty? - Piłkarze byliby zmuszeni atakować, do ostatniej chwili chcieliby zdobyć gola. Zamiast zachowawczej gry byłoby o wiele więcej emocji. Jasne, nawet bezbramkowe remisy bywają ciekawe, ale i tak jednak czegoś im zawsze brakuje - tłumaczy były piłkarz Górnika Zabrze czy GKS-u Katowice. - Te zmiany, o których mówię, to zresztą żadna nowika. Pamiętam, że w którejś z bardziej egzotycznych lig one już obowiązywały - dopowiada.
Polecane