Adam Nocoń nie chce grać sparingu, bo kruszy mu się kadra

28.03.2010
Szkoleniowiec Skałki Żabnica remis w starciu z Pniówkiem Pawłowice przyjął z pokorą. - Byliśmy minimalnie lepsi, ale mogliśmy ten mecz też przegrać - przyznaje. Problemy jednak go nie opuszczają.
Mowa o kontuzjach. Do Dariusza Ruckiego (w tym sezonie już nie zagra) dołączył kolejny podstawowy zawodnik, Salah Sibouih. Z tego powodu Nocoń, mimo że w najbliższej kolejce jego zespół czeka pauza, nie ma zamiaru rozgrywać żadnego sparingu.

- Kruszy nam się kadra i nie chciałbym po prostu ryzykować kolejnych urazów - tłumaczy trener Skałki, którego największym kłopotem jest formacja obronna. - Mógłbym przesunąć tam Jano Beliancina, chociaż - szczerze mówiąc - wcale bym tego nie chciał, bo on najlepiej radzi sobie w drugiej linii. Moim zdaniem, w Pawłowicach był najlepszy na boisku - uważa Nocoń.
źródło: skalkazabnica.futbolowo.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również