Adam Nocoń: Czy tęsknię za III ligą? Tak, ale z Nadwiślanem!

25.09.2011
Z powodzeniem pracował w Skałce Żabnica i GKS-ie Tychy. Teraz Adam Nocoń prowadzi IV-ligowy Nadwiślan Góra i stara się zbudować zespół na miarę awansu do III ligi śląsko-opolskiej.
W 8. kolejce piłkarze z Góry pokonali na wyjeździe MRKS Czechowice-Dziedzice 1-0. Gdyby tego nie zrobili, mogłoby być różnie, bowiem jeden z głównych faworytów IV ligi wcześniej zremisował z Wisłą Ustronianką 2-2 i został zdemolowany przez rezerwy Podbeskidzia Bielsko-Biała 2-5. - Gdybyśmy nie wygrali, mogło być gorąco. W każdym klubie może być gorąco, jak nie ma wyników. Takie jest życie - spokojnie komentuje trener Nocoń.

Jego zdaniem, Nadwiślan zagrał w Czechowicach dobry mecz. - Spotkanie tak się ułożyło, że musieliśmy grać atakiem pozycyjnym, co troszeczkę nam nie wychodziło, bo za bardzo graliśmy na spalone, ale na pewno byliśmy drużyną lepszą i głównym mankamentem był brak skuteczności. Uważam jednak, że teraz się odbijemy, bo chłopcy dobrze wyglądają fizycznie. Patrząc na nich, jestem optymistą - deklaruje były trener GKS-u Tychy.

W IV lidze można odnieść wrażenie, że większość drużyn na mecze z Nadwiślanem "spina" się szczególnie. Wszak nie każdy zespół ma w składzie Ireneusza Adamskiego czy Tomasza Moskala. - Nie wiem, czy można to tak określać, że cała liga gra przeciw nam, ale my mamy bardzo mocny zespół, więc oczekiwania przed sezonem też były duże. Myślę, że jesteśmy w stanie im podołać - twierdzi Nocoń.

Szkoleniowiec jest nadal na bieżąco z tym, co dzieje się w Skałce i GKS-ie, a więc jego byłych klubach. - Śledzę co się dzieje, bo każdy czyta gazety. Za wyższą ligą tęsknię, ale z Nadwiślanem. Bardzo dobrze mi się tu pracuje, klub jest zorganizowany naprawdę super, więc IV liga to nie jest żaden dyskomfort dla mnie. Jeśli zawodnicy będą tak grać i walczyć, jak w Czechowicach to... będzie dobrze - kończy z uśmiechem Adam Nocoń.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również