19-letni filar Łazisk

15.09.2008
Nastolatek jest najpewniejszym punktem w defensywie IV-ligowej Polonii Łaziska. - Po tym jak skończy grać będzie kierownikiem, trenerem, a potem prezesem - mówią miejscowi o Krzysztofie Gersoku.
Polonia ma ambitne cele. Myśli nawet o awansie do III ligi. Plany nabierały realnych kształtów po świetnym starcie - trzech zwycięstwach z rzędu. Potem jednak ekipa z Łazisk Górnych nie potrafiła wygrać w czterech kolejnych meczach. Czkawką długo odbijała się porażka w derbach powiatu z Gwarkiem Ornontowice. Problemem są kontuzje rozgrywającego Dariusza Ficulaka oraz napastnika Sebastiana Hendela. - Nie byliśmy zespołem gorszym w tych meczach, lecz zabrakło lepszej skuteczności i łutu szczęścia - uważa trener Piotr Mrozek.

Przełamanie przyszło w meczu z LKS-em Czaniec. Wreszcie udało się zachować czyste konto. Duża w tym zasługa młodzieżowców: bramkarza Wiktora Marszałka oraz środkowego obrońcy Krzysztofa Gersoka. Pierwszy przed sezonem był bliższy zespołu rezerw, zaś drugi w juniorach był ustawiany w ataku, gdzie zresztą strzelał wiele bramek. - Najpierw przesunięto mnie na pozycję defensywnego pomocnika, aż wreszcie zostałem obrońcą - tłumaczy 19-letni Gersok. - Dziś rozegrałem pierwszy mecz po kontuzji. Nie było najgorzej - dodaje.

Kiedyś w Łaziskach Górnych grał dwumetrowy Jakub Dziółka z Polonii Bytom. Gersok w żaden sposób nie przypomina tego obrońcy. Nie mierzy nawet 180 centrymetrów, ale warunki fizyczne mu nie przeszkadzają. I tak wygrywa pojedynki powietrzne z wyższymi rywalami. - To charakterny chłopak. Chce pracować. I już jest naszym filarem - chwali zawodnika trener Piotr Mrozek.

Gersok żyje piłką i Polonią, której jest wychowankiem. - Po tym jak skończy grać będzie kierownikiem, trenerem, a potem prezesem - mówią miejscowi.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również