"Zdziwiłem się, że taki zawodnik biega tylko po III-ligowych boiskach"
17.06.2009
Przykład Łukasza Pilca i Tadeusza Tyca pokazuje, jak wiele można zdziałać... jednym meczem o przysłowiową pietruszkę. Tak bowiem należy określić spotkanie, jakie 30 maja Victoria rozegrała na terenie Ruchu. Wygrana gości, a - co najważniejsze - bardzo dobra postawa wspomnianego duetu sprawiły, że działacze "Cidrów" przekonali się do jego umiejętności.
Zdaniem Andrzeja Prawdy zakusom radzionkowian należy tylko przyklasnąć. - Jak to mówi dzisiejsza młodzież - wyczaili bardzo dobrych zawodników. Powiem szczerze, że już po krótkim czasie spędzonym w Chróścicach zacząłem się zastanawiać, dlaczego ktoś z takimi umiejętnościami jak Pilc, biega tylko po III-ligowych boiskach - przyznaje Prawda.
Opiekun zespołu z Opolszczyzny ma również kilka ciepłych słów dla Tyca. - Nie strzelił wiosną za wielu goli, ale utrzymywał wysoką formę. Harował na całym boisku - zauważa Prawda. Przypomnijmy jednak, że transfer tego napastnika do skutku nie dojdzie. Z transakcji wycofał się klub z Radzionkowa, argumentując, że na przeszkodzie stanęły sprawy pozasportowe.
- Ale to i tak sympatyczne dla trenera, gdy inni dostrzegają jego piłkarzy - twierdzi szkoleniowiec Victorii. Nie oznacza to jednak, że nazwiska kolejnych swoich graczy, którzy mają "papiery" na wyższą ligę, będzie sam ujawniał. - Takich zawodników mam jeszcze dwóch. Więcej nie powiem. Nie mam zamiaru strzelać sobie samobója - śmieje się Prawda. Kogo ma na myśli?
Zdaniem Andrzeja Prawdy zakusom radzionkowian należy tylko przyklasnąć. - Jak to mówi dzisiejsza młodzież - wyczaili bardzo dobrych zawodników. Powiem szczerze, że już po krótkim czasie spędzonym w Chróścicach zacząłem się zastanawiać, dlaczego ktoś z takimi umiejętnościami jak Pilc, biega tylko po III-ligowych boiskach - przyznaje Prawda.
Opiekun zespołu z Opolszczyzny ma również kilka ciepłych słów dla Tyca. - Nie strzelił wiosną za wielu goli, ale utrzymywał wysoką formę. Harował na całym boisku - zauważa Prawda. Przypomnijmy jednak, że transfer tego napastnika do skutku nie dojdzie. Z transakcji wycofał się klub z Radzionkowa, argumentując, że na przeszkodzie stanęły sprawy pozasportowe.
- Ale to i tak sympatyczne dla trenera, gdy inni dostrzegają jego piłkarzy - twierdzi szkoleniowiec Victorii. Nie oznacza to jednak, że nazwiska kolejnych swoich graczy, którzy mają "papiery" na wyższą ligę, będzie sam ujawniał. - Takich zawodników mam jeszcze dwóch. Więcej nie powiem. Nie mam zamiaru strzelać sobie samobója - śmieje się Prawda. Kogo ma na myśli?
Polecane
Przeczytaj również
10.06.2016
10.06.2016
Piast to teraz także Nbit oraz... GAF
29.03.2016
29.03.2016
Gwiazda jeszcze walczy?
15.03.2016
15.03.2016
Rekord ratuje honor śląskich ekip
08.03.2016
08.03.2016
Gwiazda jedną nogą w I lidze
29.02.2016
29.02.2016
Te ostatnie sekundy...
25.02.2016
25.02.2016
Gorący tydzień na parkietach
22.02.2016
22.02.2016
Bez zwycięstwa
15.02.2016
15.02.2016
Derby na remis