"W I lidze bałbym się przeprowadzać takie eksperymenty"
22.06.2009
W zimie, gdy Andrzej Prawda żegnał się z opolską Odrą, mało kto spodziewał się, że na następne miesiące ten znany szkoleniowiec zakotwiczy w III lidze. A jednak. Dziś sam zapewnia, że przyjęcie oferty z Victorii Chróścice było udanym posunięciem. - Człowiek uczy się całe życie. Dla każdego trenera taka odskocznia w postaci prowadzenia zespołu z niższej klasy rozgrywkowej to dobre rozwiązanie - uważa Prawda. Korzystnie wyszli na tym również w samym klubie. W porównaniu z dorobkiem z jesieni drużyna poprawiła się wiosną o siedem punktów.
Beniaminek zasłynął przede wszystkim zwycięstwem na terenie mistrza, Ruchu Radzionków. A pamiętajmy, że taka sztuka nie udała się w tych rozgrywkach nikomu innemu. - Dużo przez te ostatnie miesiące eksperymentowałem. Sprawdziłem pewne metody, których bałbym się wprowadzić w - powiedzmy - I lidze. Ale chyba się opłaciło - dodaje opiekun Victorii, który - jak na razie wszystko na to wskazuje - zostanie w Chróścicach na kolejny sezon.
Beniaminek zasłynął przede wszystkim zwycięstwem na terenie mistrza, Ruchu Radzionków. A pamiętajmy, że taka sztuka nie udała się w tych rozgrywkach nikomu innemu. - Dużo przez te ostatnie miesiące eksperymentowałem. Sprawdziłem pewne metody, których bałbym się wprowadzić w - powiedzmy - I lidze. Ale chyba się opłaciło - dodaje opiekun Victorii, który - jak na razie wszystko na to wskazuje - zostanie w Chróścicach na kolejny sezon.
Polecane
Przeczytaj również
10.06.2016
10.06.2016
Piast to teraz także Nbit oraz... GAF
29.03.2016
29.03.2016
Gwiazda jeszcze walczy?
15.03.2016
15.03.2016
Rekord ratuje honor śląskich ekip
08.03.2016
08.03.2016
Gwiazda jedną nogą w I lidze
29.02.2016
29.02.2016
Te ostatnie sekundy...
25.02.2016
25.02.2016
Gorący tydzień na parkietach
22.02.2016
22.02.2016
Bez zwycięstwa
15.02.2016
15.02.2016
Derby na remis