Victoria przebyła najszybszą drogę z piłkarskiego nieba do piekła
10.08.2009
Jak to możliwe? - Sami do tej pory nie wiemy jak to się stało. Tym bardziej, że przy dwubramkowym prowadzeniu w dalszym ciągu stwarzaliśmy sobie sytuacje - relacjonuje Łukasz Spórna, pomocnik Victorii. - O wyniku zadecydowały stałe fragmenty gry. To właśnie po nich rywal doprowadził do wyrównania - kręci głową 24-latek. Później TOR zadał jeszcze decydujące trafienie i w obozie miejscowych zapanowała euforia.
Zarówno wychowanek Concordii Knurów, jak i jego koledzy z drużyny nie tak wyobrażali sobie inaugurację rozgrywek w III lidze. - Po meczu atmosfera w szatni nie była wesoła. Dopiero dzisiaj będziemy dyskutować nad tym, co wydarzyło się w sobotę. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zapomnieć o feralnym początku i wyciągnąć wnioski. Liga przecież dopiero wystartowała - dodaje Łukasz Spórna.
Zarówno wychowanek Concordii Knurów, jak i jego koledzy z drużyny nie tak wyobrażali sobie inaugurację rozgrywek w III lidze. - Po meczu atmosfera w szatni nie była wesoła. Dopiero dzisiaj będziemy dyskutować nad tym, co wydarzyło się w sobotę. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zapomnieć o feralnym początku i wyciągnąć wnioski. Liga przecież dopiero wystartowała - dodaje Łukasz Spórna.
Polecane
Przeczytaj również
10.06.2016
10.06.2016
Piast to teraz także Nbit oraz... GAF
29.03.2016
29.03.2016
Gwiazda jeszcze walczy?
15.03.2016
15.03.2016
Rekord ratuje honor śląskich ekip
08.03.2016
08.03.2016
Gwiazda jedną nogą w I lidze
29.02.2016
29.02.2016
Te ostatnie sekundy...
25.02.2016
25.02.2016
Gorący tydzień na parkietach
22.02.2016
22.02.2016
Bez zwycięstwa
15.02.2016
15.02.2016
Derby na remis