Robert Kalaber: Srebro nas nie zadowala
03.04.2015
O tym, że to właśnie w Tychach świętują mistrzostwo Polski, zadecydował wczorajszy mecz, który zakończył się wygraną GKS-u 4-1. Pierwsi gola zdobyli jednak jastrzębianie, już w drugiej minucie spotkania. - Szybko strzeliliśmy bramkę i mieliśmy okazję na drugą. Wtedy ten mecz ułożyłby się inaczej. Wpadł jednak ten nieszczęsny gol w osłabieniu i potoczyło się dużo gorzej - ocenił Robert Kalaber, trener JKH.
Który mecz okazał się kluczowy w finałowej rywalizacji? - Ta finałowa seria zaczęła się dla nas źle układać od niedzielnego meczu w Tychach, gdzie jeszcze w 36. minucie prowadziliśmy 1-0. Straciliśmy wtedy gola, zamiast dowieźć przewagę do końca tercji. Gdyby to udało się utrzymać, mecz byłby zwycięski i losy mistrzostwa potoczyłyby się korzystnie dla nas - przyznał szkoleniowiec jastrzębian, który zostaje w klubie - jeszcze przed wczorajszym meczem podpisał nowy, trzyletni kontrakt.
- Na papierze Tychy miały silniejszy i bardziej wyrównany skład, ale na lodzie nie było tego widać. Graliśmy jak równy z równym, więc to srebro nas nie zadowala - podkreślił Kalaber.
Który mecz okazał się kluczowy w finałowej rywalizacji? - Ta finałowa seria zaczęła się dla nas źle układać od niedzielnego meczu w Tychach, gdzie jeszcze w 36. minucie prowadziliśmy 1-0. Straciliśmy wtedy gola, zamiast dowieźć przewagę do końca tercji. Gdyby to udało się utrzymać, mecz byłby zwycięski i losy mistrzostwa potoczyłyby się korzystnie dla nas - przyznał szkoleniowiec jastrzębian, który zostaje w klubie - jeszcze przed wczorajszym meczem podpisał nowy, trzyletni kontrakt.
- Na papierze Tychy miały silniejszy i bardziej wyrównany skład, ale na lodzie nie było tego widać. Graliśmy jak równy z równym, więc to srebro nas nie zadowala - podkreślił Kalaber.
Polecane
Polska Hokej Liga