Prawda odchodzi z Chróścic, bo nie dostał propozycji nowej umowy

23.06.2009
Andrzej Prawda po półrocznym pobycie w Chróścicach żegna się z tamtejszą Victorią. - Nutka żalu musi być, bo zrezygnowano ze mnie po całkiem udanej rundzie - podkreśla szkoleniowiec.
5 zwycięstw, 7 remisów i 3 porażki - taki bilans zanotowała wiosną Victoria Chróścice, prowadzona przez Andrzeja Prawdę. Jak na beniaminka, całkiem niezły wynik. Tymczasem działacze zdecydowali się nie przedłużać ze szkoleniowcem wygasającej właśnie umowy.

- Nutka żalu musi być, bo zrezygnowano ze mnie po udanej rundzie - mówi Prawda. - Nie mam jednak do włodarzy Victorii pretensji, bo takie jest ich prawo, że sami decydują o obsadzeniu stanowiska trenera. Umówiliśmy się na pół roku pracy. Działacze się wywiązali wobec mnie, ja chyba też nie muszę się swojej pracy wstydzić. Rozstaliśmy się po dżentelmeńsku - dodaje były szkoleniowiec Odry Opole.
źródło: Nowa Trybuna Opolska

Przeczytaj również