Co do III ligi opolsko-śląskiej wnoszą kluby z Opolszczyzny?

30.04.2009
Tabela III ligi opolsko-śląskiej wskazuje, że większość zespołów z Opolszczyzny - delikatnie mówiąc - nie zawyża jej poziomu. Zdaniem naszych rozmówców, statystyka jest jednak myląca.
Przed rozpoczęciem sezonu wielu zadawało sobie pytanie "Co do III ligi opolsko-śląskiej wniosą zespoły z Opolszczyzny?". Tymczasem po 22 kolejkach rywalizacji zdecydowana większość drużyn z tego regionu plasuje się w dolnej części tabeli. Czy zatem kluby z Opola i okolic zaniżają poziom stawki?

- Nie da się ukryć, że TOR Dobrzeń Wielki czy Silesius Kotórz Mały odstają od reszty. Ale na przykład Victoria Chróścice prezentuje już naprawdę ciekawą piłkę - zauważa Łukasz Gad, obrońca Walki Zabrze. W ocenie jedenastki z Chróścic zgadza się z nim Marek Mandla. - To dobrze poukładana ekipa. Mają tam bardzo groźny duet napastników w osobach Tadeusza Tyca i Łukasza Dzierżęgi - zauważa szkoleniowiec BKS-u Stal Bielsko-Biała, którego największym rywalem w walce o wicemistrzostwo jest LZS Leśnica.

Niewykluczone jednak, że więcej pochwał zbiera niżej notowany Ruch Zdzieszowice. - Mam wrażenie, że nie do końca wykorzystują swój potencjał. A mają taki zarówno pod względem czysto sportowym, jak i organizacyjnym - wskazuje Gad.

Reprezentanci Opolszczyzny prezentują bez wątpienia nieco inny styl niż kluby z innych części regionu. - Preferują twardą piłkę. Są świetnie przygotowani pod względem fizycznym. Nie oznacza to jednak, że ich sposób gry trzeba nazwać "topornym". Jest zupełnie odwrotnie. Na ich poczynania miło popatrzeć. Wnoszą do ligi naprawdę sporo dobrego - przekonuje Damian Galeja, trener Rozwoju Katowice.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również