Żywiec - Sosnowiec 1-2. Czarne wywalczyły awans do 1/4 PP
22.03.2009
Z powodu złych warunków atmosferycznych pojedynek musiał zostać rozegrany w Bielsku-Białej. - Niestety, nasz boisko w tej chwili nie nadaje się do gry. Za tydzień rusza liga i każde kolejne wejście na płytę jeszcze bardziej pogorszyłoby jego stan - tłumaczyła trener Mitechu.
- Rozpoczęłyśmy fatalnie. Nie grałyśmy tego, co wcześniej było założone. Rywalki od początku narzuciły swój styl gry i mieliśmy kłopoty z zawiązaniem jakieś akcji. Czarne znacznie przeważały i w pełni kontrolowały grę - powiedziała Kuta. Dobra postawa sosnowiczanek zaowocowała bramką. Na listę strzelców wpisała się Chałacińska.
Po przerwie obraz wydarzeń uległ zmianie. - Na drugą odsłonę Mitech wyszedł bardziej zdeterminowany. Przeciwniczki zaatakowały i coraz częściej zagrażały naszej bramce - relacjonowała Agnieszka Drozdowska, trener Czarnych. - Cofnęłyśmy się za głęboko i chwila zamieszania w naszych szeregach doprowadziła do remisu - dodała.
"Góralki” na tym nie poprzestały. Nadal ostro ostrzeliwały bramkę strzeżoną przez Polok, ale brakowało im celności. - Niestety, szczęście nie dopisało. Trzy razy zabrakło kilku centymetrów, gdyż piłka odbijała się od poprzeczki - żałowała Kuta.
Losy meczu rozstrzygnęły się w samej końcówce. Wnuk zagrała piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia podyktowała rzut karny. "Jedenastkę” na zwycięskiego gola zamieniła grająca trener Czarnych, Drozdowska.[b]
[/b]
W ćwierćfinale sosnowiczanki zmierzą się z Unią Racibórz.[b]
[/b]
- Rozpoczęłyśmy fatalnie. Nie grałyśmy tego, co wcześniej było założone. Rywalki od początku narzuciły swój styl gry i mieliśmy kłopoty z zawiązaniem jakieś akcji. Czarne znacznie przeważały i w pełni kontrolowały grę - powiedziała Kuta. Dobra postawa sosnowiczanek zaowocowała bramką. Na listę strzelców wpisała się Chałacińska.
Po przerwie obraz wydarzeń uległ zmianie. - Na drugą odsłonę Mitech wyszedł bardziej zdeterminowany. Przeciwniczki zaatakowały i coraz częściej zagrażały naszej bramce - relacjonowała Agnieszka Drozdowska, trener Czarnych. - Cofnęłyśmy się za głęboko i chwila zamieszania w naszych szeregach doprowadziła do remisu - dodała.
"Góralki” na tym nie poprzestały. Nadal ostro ostrzeliwały bramkę strzeżoną przez Polok, ale brakowało im celności. - Niestety, szczęście nie dopisało. Trzy razy zabrakło kilku centymetrów, gdyż piłka odbijała się od poprzeczki - żałowała Kuta.
Losy meczu rozstrzygnęły się w samej końcówce. Wnuk zagrała piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia podyktowała rzut karny. "Jedenastkę” na zwycięskiego gola zamieniła grająca trener Czarnych, Drozdowska.[b]
[/b]
W ćwierćfinale sosnowiczanki zmierzą się z Unią Racibórz.[b]
[/b]
Polecane
Ekstraliga Kobiet
Przeczytaj również
25.03.2015
25.03.2015
Dwie kadrowiczki zagrają w święta
24.03.2015
24.03.2015
VIDEO: Mitech pewny i bramkostrzelny