"Zwycięstwo nad NMC Powen Zabrze Smakowałoby potrójnie!"
09.03.2013
Przybylski dwa lata temu wprowadził NMC Powen do superligi. W najwyższej klasie rozgrywkowej nie było mu jednak dane pracować. - Taki jest "urok" pracy trenera. Zawsze łatwiej zwolnić jego, niż cały zespół. To jest niezmienna reguła - rozkłada ręce szkoleniowiec Chrobrego.
Dla jego zespołu, podobnie jak dla zabrzan, zwycięstwo jest niezwykle ważne. Chrobry potrzebuje punktów, by myśleć o utrzymaniu się w lidze. A wygrana z tym rywalem - szczególnie dla trenera - byłaby niezwykle cenna. - Smakowałaby potrójnie! Mam jeszcze wciąż coś do udowodnienia niektórym osobom w tym klubie. A i mojej drużynie taka wygrana bardzo by pomogła - przyznaje.
Podobnie jak pozostałe drużyny, rywale największą uwagę będą skupiać na Mariuszu Jurasiku. - W tej chwili to najgroźniejszy zawodnik Powenu, zdobywa bramki, reżyseruje grę zespołu. Pracowaliśmy nad tym, żeby trochę uprzykrzyć mu życie. Ale też jesteśmy przygotowani na inne warianty, bo w Zabrzu są jeszcze inni zawodnicy, którzy potrafią grać bardo dobrze i zdobywać bramki - podkreśla Przybylski.
Dla jego zespołu, podobnie jak dla zabrzan, zwycięstwo jest niezwykle ważne. Chrobry potrzebuje punktów, by myśleć o utrzymaniu się w lidze. A wygrana z tym rywalem - szczególnie dla trenera - byłaby niezwykle cenna. - Smakowałaby potrójnie! Mam jeszcze wciąż coś do udowodnienia niektórym osobom w tym klubie. A i mojej drużynie taka wygrana bardzo by pomogła - przyznaje.
Podobnie jak pozostałe drużyny, rywale największą uwagę będą skupiać na Mariuszu Jurasiku. - W tej chwili to najgroźniejszy zawodnik Powenu, zdobywa bramki, reżyseruje grę zespołu. Pracowaliśmy nad tym, żeby trochę uprzykrzyć mu życie. Ale też jesteśmy przygotowani na inne warianty, bo w Zabrzu są jeszcze inni zawodnicy, którzy potrafią grać bardo dobrze i zdobywać bramki - podkreśla Przybylski.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych