Zgoda - Piotrcovia 26-17. Sprawiły sobie prezent na Mikołaja
05.12.2009
Weronika Mieńko była jedną z bohaterek sobotniego pojedynku. Wielokrotnie zatrzymywała szczypiornistki z Piotrkowa Trybunalskiego. - Lubimy grać u siebie z Piotrcovią. Wychodzą nam mecze z tą ekipą. Dzisiaj szczególne znaczenie miał atut własnej hali - Mieńko nawiązywała do głośnego dopingu, jaki towarzyszył rywalizacji szczypiornistek. - Kibice utrudniali może nam w ten sposób komunikację, ale taki doping dodaje nam gazu - dodawała bramkarka Zgody, której nazwisko w ostatnich sekundach skandowali kibice. - Fajne uczucie. Czułam, że spełniłam swój obowiązek - zachowywała skromność cicha bohaterka w ekipie Zgody.
Na pochwałę zasłużyły jednak wszystkie zawodniczki z Rudy Śląskiej. Faworyzowana Piotrcovia jedynie w pierwszych minutach uzyskała jednobramkową przewagę. Od 9 minuty na parkiecie rządziły już rudzianki, które imponowały zwłaszcza grą na skrzydłach. Piotrcovii nie pomogła nawet wracająca po kontuzji Polenz, ani Waga, która w poprzednim sezonie grała w Rudzie Śląskiej. - Nie myślałam, że powrót do tego miasta będzie tak bolesny. Liczyłam na zacięty, wyrównany pojedynek. Bolesna lekcja - podsumowała Joanna Waga, która po meczu wyściskała się serdecznie z trenerem Zgody, Dariuszem Olszewskim. - Zawsze będę miała do tego klubu sentyment, jest on dla mnie wyjątkowy.
Piotrcovia zawodziła w ataku. Po niespełna 20 minutach, mające ogromne aspiracje zawodniczki trenera Janusza Szymczyka, miały na swym koncie tylko cztery trafienia. - Grałyśmy słabiutko. Brakowało akcji, rzuty były z nieprzygotowanych pozycji - wyjaśniała Waga.
Rudzianki w końcówce celebrowały z kibicami swój olbrzymi sukces. Zgoda po pierwszej rundzie jest na podium! - My nadal walczymy tylko o awans do ósemki - uśmiechnęła się Anita Sikorska, najskuteczniejsza zawodniczka rudzianek.
Na pochwałę zasłużyły jednak wszystkie zawodniczki z Rudy Śląskiej. Faworyzowana Piotrcovia jedynie w pierwszych minutach uzyskała jednobramkową przewagę. Od 9 minuty na parkiecie rządziły już rudzianki, które imponowały zwłaszcza grą na skrzydłach. Piotrcovii nie pomogła nawet wracająca po kontuzji Polenz, ani Waga, która w poprzednim sezonie grała w Rudzie Śląskiej. - Nie myślałam, że powrót do tego miasta będzie tak bolesny. Liczyłam na zacięty, wyrównany pojedynek. Bolesna lekcja - podsumowała Joanna Waga, która po meczu wyściskała się serdecznie z trenerem Zgody, Dariuszem Olszewskim. - Zawsze będę miała do tego klubu sentyment, jest on dla mnie wyjątkowy.
Piotrcovia zawodziła w ataku. Po niespełna 20 minutach, mające ogromne aspiracje zawodniczki trenera Janusza Szymczyka, miały na swym koncie tylko cztery trafienia. - Grałyśmy słabiutko. Brakowało akcji, rzuty były z nieprzygotowanych pozycji - wyjaśniała Waga.
Rudzianki w końcówce celebrowały z kibicami swój olbrzymi sukces. Zgoda po pierwszej rundzie jest na podium! - My nadal walczymy tylko o awans do ósemki - uśmiechnęła się Anita Sikorska, najskuteczniejsza zawodniczka rudzianek.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych