Zgoda mile zaskakuje. Na razie tylko w sparingach

21.08.2009
Osłabione rudzianki, mimo zmian w składzie, w sparingach spisują się całkiem dobrze. - Do gier kontrolnych nie przywiązuję żadnej wagi. Pierwszy istotny mecz zagramy 5 września - mówi trener Dariusz Olszewski.
Rudzianki w poniedziałek pokonały Sośnicę Gliwice 35-13. Wcześniej rozegrały pięć gier kontrolnych, remisując m.in. z Piotrcovią Piotrków Trybunalski 23-23. Jedynej porażki doznały natomiast z Zagłębiem Lubin 25-32. - We wszystkich sparingach ćwiczyliśmy elementy trenowane podczas zajęć. Wychodziło nam to raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem. Wszystkie potyczki traktowaliśmy treningowo. Z Piotrcovią graliśmy w osłabieniu, jednak mogliśmy w końcówce to spotkanie wygrać. Pomimo porażki najbardziej ucieszył mecz z Zagłębiem. Obie drużyny wystąpiły w silnych zestawieniach, a do 50 minuty z lubiniankami remisowałyśmy. Były to niezłe zawody w naszym wykonaniu i dobry prognostyk przed ligą - opiekun Zgody po okresie wzmożonych treningów wydaje się być umiarkowanym optymistą.

Dariusza Olszewskiego cieszy również fakt, że aktualnie do dyspozycji ma prawie wszystkie zawodniczki. - Jedynie Natalia Świderska ma problemy z barkiem. Pozostałe szczypiornistki, mimo że niektóre narzekają na mikrourazy, są do mojej dyspozycji - wyjaśnia trener rudzkiej "siódemki".

Świderska podobnie jak Kownacka i Cebula do drużyny Zgody dołączyła latem. - Cała trójka musi się jeszcze dużo uczyć - ocenia nowe trio trener piątej drużyny ubiegłego sezonu. - Starsze zawodniczki pomagają im w niuansach taktycznych, podpowiadają jak się ustawiać - kończy Dariusz Olszewski.
autor: DAN

Przeczytaj również