Zdymisjonowany trener zabrzan: To było jak grom z jasnego nieba!
11.03.2010
We wczorajszy wieczór handballową Polskę obiegła informacja: Robert Nowakowski przestał pełnić funkcję pierwszego trenera NMC Powen. Decyzja o tyle zaskakująca, że od dawna wiadomo było o wielkich - na skutek kontuzji i urazów zawodników - kłopotach kadrowych beniaminka. - Jednak chyba oczekiwania względem mnie i drużyny były większe. Nie ukrywam, że ta wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Zresztą od środy odebrałem w tej sprawie sporo telefonów... - wzdycha były już szkoleniowiec zabrzan.
- Jeżeli taka decyzja zarządu klubu pomoże drużynie w uniknięciu degradacji i poprawieniu wyników na parkiecie, to jest to słuszny krok. Zespołowi życzę jak najlepiej, ale niestety, sport jest brutalny - dodaje Nowakowski, który przez następnych kilka miesięcy "szczypiorniaka" będzie mógł oglądać co najwyżej z wysokości trybun. - Do końca czerwca nie mogę bowiem podjąć pracy trenerskiej. Tak stanowią przepisy. Wielka szkoda, ale jak widać jest to wpisane w ten zawód - martwi się były król strzelców ekstraklasy.
- Jeżeli taka decyzja zarządu klubu pomoże drużynie w uniknięciu degradacji i poprawieniu wyników na parkiecie, to jest to słuszny krok. Zespołowi życzę jak najlepiej, ale niestety, sport jest brutalny - dodaje Nowakowski, który przez następnych kilka miesięcy "szczypiorniaka" będzie mógł oglądać co najwyżej z wysokości trybun. - Do końca czerwca nie mogę bowiem podjąć pracy trenerskiej. Tak stanowią przepisy. Wielka szkoda, ale jak widać jest to wpisane w ten zawód - martwi się były król strzelców ekstraklasy.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych