Zamienił Niemcy na Polskę. Dlaczego?
26.06.2014
Niewrzawa przez niektórych był krytykowany za to, że zdecydował się wrócić do Polski. Do tej pory grał w niemieckiej Lubece, piątej drużynie Bundesligi. - Przede wszystkim chcę pokazać, co potrafię. Założyłem sobie długofalowy cel, jakim są występy na mistrzostwach Europy w 2016 roku, które odbędą się właśnie w naszym kraju. Nie ma co ukrywać, że terminarz klubów występujących w Bundeslidze praktycznie nie pozwala na branie udziału w zgrupowaniach seniorskiej reprezentacji Polski - tłumaczy zawodnik.
Zawodnik miał też oferty z innych klubów, dlaczego więc zdecydował się na grę na Śląsku? - Oferta z Zabrza była bardzo konkretna. Podoba mi się wizja budowania zespołu Górnika. Bardzo istotny był też fakt występów w europejskich pucharach, na co nie mogłem liczyć w moim poprzednim klubie, czyli w Lubece. Jestem naprawdę szczęśliwy z wyboru mojego klubu, już nie mogę się doczekać pierwszych treningów i nowego sezonu - mówi Niewrzawa, który uważa, że zabrzanie mogą powalczyć z Orlen Wisłą Płock.
- To nie jest niemożliwe, sądząc choćby po tym, że Wisła Płock to już nie ta sama Wisła, co jeszcze kilka lat temu. Mieli duże przemeblowanie w składzie, bardzo wiele będzie zależało od jakości ich zgrania - przyznaje środkowy rozgrywający. - Gra na środku rozegrania to duża odpowiedzialność i wiem, że będzie się ode mnie oczekiwało poprowadzenia zespołu do boju, tak jak to umiejętnie do tej pory czynił Witalij Nat. Nie boję się tego wyzwania. Chcę zaprezentować wszystko, czego się nauczyłem przez te dwa lata w Bundeslidze - podkreśla.
Zawodnik miał też oferty z innych klubów, dlaczego więc zdecydował się na grę na Śląsku? - Oferta z Zabrza była bardzo konkretna. Podoba mi się wizja budowania zespołu Górnika. Bardzo istotny był też fakt występów w europejskich pucharach, na co nie mogłem liczyć w moim poprzednim klubie, czyli w Lubece. Jestem naprawdę szczęśliwy z wyboru mojego klubu, już nie mogę się doczekać pierwszych treningów i nowego sezonu - mówi Niewrzawa, który uważa, że zabrzanie mogą powalczyć z Orlen Wisłą Płock.
- To nie jest niemożliwe, sądząc choćby po tym, że Wisła Płock to już nie ta sama Wisła, co jeszcze kilka lat temu. Mieli duże przemeblowanie w składzie, bardzo wiele będzie zależało od jakości ich zgrania - przyznaje środkowy rozgrywający. - Gra na środku rozegrania to duża odpowiedzialność i wiem, że będzie się ode mnie oczekiwało poprowadzenia zespołu do boju, tak jak to umiejętnie do tej pory czynił Witalij Nat. Nie boję się tego wyzwania. Chcę zaprezentować wszystko, czego się nauczyłem przez te dwa lata w Bundeslidze - podkreśla.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych