Zabrzanie znają słabe punkty Zagłębia Lubin

05.02.2010
- Mamy sporo problemów zdrowotnych. W sobotę zabraknie na pewno kilku podstawowych graczy. Znamy jednak słabe strony Zagłębia - mówi rozgrywający NMC Powen Zabrze, Lesław Kąpa.
W świecie piłki ręcznej styczeń upłynął pod znakiem zmagań europejskiej elity szczypiornistów w Austrii. W tym czasie wstrzymano rozgrywki męskiej Ekstraklasy. Po długiej przerwie najlepsze polskie zespoły powracają na boiska . W 17. kolejce NMC Powen Zabrze zmierzy się na własnym parkiecie z Zagłębiem Lubin.

Ostatni mecz zabrzańscy szczypiorniści rozegrali 19 grudnia. Niebawem po tym udali się na zasłużony świąteczny odpoczynek. Treningi wznowili 4 stycznia. - Dwa tygodnie pracowaliśmy przede wszystkim nad siłą. Rozegraliśmy także szereg sparingów, podczas których zajęcia były nieco lżejsze. Chociaż nie da się ukryć, że czasu na odpoczynek nie było - opowiada rozgrywający NMC Powen, Lesław Kąpa.

- Najważniejsze dla nas były sparingi z Azotami Puławy. Prezentowaliśmy w nich niezły styl gry, zwłaszcza w tym drugim, zwycięskim. Nasza postawa mogła się podobać. Duża była w tym zasługa dobrej gry w kontrze i obronie. Dzięki temu udawało nam się wykorzystywać błędy przeciwnika - komentuje mecze kontrolne zawodnik.

- Mamy sporo problemów zdrowotnych. W sobotę zabraknie na pewno kilku podstawowych graczy, takich jak: Łukasz Kulak, Aleksander Kryszeń czy Krzysztof Wojtynek. A to są znaczne osłabienia - zauważa szczypiornista. - Znamy jednak słabe strony Zagłębia i miejmy nadzieję, że je skutecznie wykorzystamy. Jesteśmy mocno zmobilizowani. Musimy gonić stawkę i rzucimy na szalę wszystkie nasze siły. Każdy zawodnik, który wyjdzie na boisko musi dać z siebie absolutnie wszystko. Myślę, że jesteśmy w stanie zdobyć bardzo ważne dla nas 2 punkty - kończy Lesław Kąpa.

NMC Powen Zabrze - Zagłębie Lubin
sobota, godz. 18:00.
źródło: NMC Powen Zabrze

Przeczytaj również