Zabrzanie wygrali mecz, ale wynik chcą sobie "skasować" z głów!

05.05.2013
W sobotę szczypiorniści z Zabrza zrobili pierwszy krok w kierunku zajęcia piątego miejsca w obecnym sezonie. Zawodnicy NMC Powen mówią jednak, że kolejne spotkanie traktują jakby zaczęło się od stanu 0-0.
Remigiusz Lasoń był jednym z zawodników, którzy we wczorajszym spotkaniu weszli z ławki rezerwowych i pomogli przetrzymać  drużynie najtrudniejsze momenty. - Pogoni bardzo zależało na tym, by przed własną publicznością nie wypaść źle. Walczyli i gonili wynik, nam przy stanie 20-16 zdarzył się przestój, z czym mamy ostatnio pewien problem, ale całe szczęście przetrzymaliśmy ten trudny moment - relacjonował zawodnik.

- Łatwo nie było, bo szczecinianie zwietrzyli szansę i zaczęli mocniej przyciskać, kibice się ożywili, sędziowie też dali się trochę ponieść chwili i mieliśmy pod górkę. Dobrze, że pokazaliśmy się rywalom od waleczniejszej strony - ocenił lewy rozgrywający zabrzańskiego NMC Powenu. 

"Remik" przyznał również, że wygrana zmazała plamę po ostatnich porażkach drużyny z Zabrza.- Podbudowaliśmy się mentalnie tym zwycięstwem, bo cały tydzień wszystkim siedziały jeszcze w głowach te mecze w Puławach. Ale ostatni mecz to już przeszłość i trzeba o nim zapomnieć. W piłce ręcznej można bez problemu odrobić 4 czy 5 bramek straty, a co dopiero jedną. Z tego względu musimy "skasować" sobie pamięć i w Zabrzu wygrać kolejny mecz, zaczynając od stanu 0-0 - podkreślił zawodnik.
źródło: handballzabrze.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również