Zabrzanie przed kluczowym meczem. Muszą wygrać, by myśleć o 5. miejscu

08.03.2013
NMC Powen Zabrze ma tylko punkt przewagi nad MMTS-em Kwidzyn. Żeby utrzymać piąte miejsce, zawodnicy Cezarego Winklera muszą wygrać jutro z Chrobrym Głogów.
Chrobry co prawda jest niżej w tabeli od naszej drużyny, ale zespół prowadzony przez - dobrze znanego w Zabrzu - Krzysztofa Przybylskiego - ostatnio gra coraz lepiej. - Ligowa tabela wskazuje, że do Głogowa jedziemy w roli faworyta, ale to trzeba jeszcze udowodnić na parkiecie. Nie sądzę, żeby rywale czymś nas zaskoczyli. Na pewno przeżywają teraz zwyżkę formy i uwierzyli w swoje sportowe możliwości. Zwycięstwo trzeba będzie im wyszarpać. Chcemy to zrobić, by utrzymać dystans punktowy wobec Kwidzyna - podkreśla Mariusz Jurasik, który pewnie - podobnie jak to ma miejsce w innych spotkaniach - będzie musiał uporać się z kryciem indywidualnym.

- To przeszkadza. Nie ma zawodnika, który cieszyłby się z indywidualnego krycia. Rywale wyłączają cię z gry, trzeba się dwa razy więcej natrudzić, żeby się uwolnić i rzucić bramkę. Zasadniczo jestem do tego przyzwyczajony, bo w poprzednich latach też zdarzały mi się takie sytuacje. Mamy przygotowaną taktykę, jak to przekuć w naszą korzyść. Nie mam problemu z tym, by usunąć się w cień, jeżeli to pomoże naszej drużynie - mówi Jurasik.
źródło: NMC Powen Zabrze

Przeczytaj również