Wysoko wygrali, ale... jeszcze nie pokazali wszystkiego!
11.09.2012
Zabrzanie wygrali spotkanie 26-18. Mimo pewnego zwycięstwa, jest się do czego przyczepić. - Pierwsze minuty meczu były w naszym wykonaniu dobre. Potem popełniliśmy proste błędy i zamiast prowadzić 6-0 było 4-2. Próbowaliśmy ustawić atak pozycyjny, ale nam to nie wychodziło, nie wykorzystywaliśmy czystych sytuacji. Do przerwy gra toczyła się niemal na styku - opisuje Grzegorz Garbacz, rozgrywający zespołu.
Druga połowa wyglądała już lepiej. - Poprawiliśmy błędy, zastosowaliśmy inne rozwiązania i początek wygraliśmy 5:0, dzięki czemu kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Legniczanie nie mogli się przebić przez naszą obronę, a u nas zafunkcjonowała szybka kontra - opowiada Garbacz.
- Mogliśmy ten mecz wygrać 12 bramkami, ale najważniejsze, że są dwa punkty. Zespół z Legnicy ma dużo krótszą ławkę, u nas nie ma większego znaczenia który z zawodników jest na parkiecie, bo poziom jest podobny. Myślę, że z meczu na mecz będzie już coraz lepiej - twierdzi zawodnik NMC.
Na medal spisali się także kibice. - Jestem mile zaskoczony, bo na meczu pojawiło się sporo osób, może hala nie była zapełniona, ale na to przyjdzie jeszcze czas. To było bardzo przyjemne i motywujące, że czuliśmy doping kibiców, nawet kiedy traciliśmy bramki - chwali rozgrywający.
Druga połowa wyglądała już lepiej. - Poprawiliśmy błędy, zastosowaliśmy inne rozwiązania i początek wygraliśmy 5:0, dzięki czemu kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Legniczanie nie mogli się przebić przez naszą obronę, a u nas zafunkcjonowała szybka kontra - opowiada Garbacz.
- Mogliśmy ten mecz wygrać 12 bramkami, ale najważniejsze, że są dwa punkty. Zespół z Legnicy ma dużo krótszą ławkę, u nas nie ma większego znaczenia który z zawodników jest na parkiecie, bo poziom jest podobny. Myślę, że z meczu na mecz będzie już coraz lepiej - twierdzi zawodnik NMC.
Na medal spisali się także kibice. - Jestem mile zaskoczony, bo na meczu pojawiło się sporo osób, może hala nie była zapełniona, ale na to przyjdzie jeszcze czas. To było bardzo przyjemne i motywujące, że czuliśmy doping kibiców, nawet kiedy traciliśmy bramki - chwali rozgrywający.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych