Wojtynek wróci za tydzień
10.08.2009
Prawy rozgrywający po powrocie ze zgrupowania w Brennej zdążył jeszcze zagrać w środowym sparingu z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, po czym musiał sobie zrobić przymusową przerwę. - Myślę, że jest to zwykłe naciągnięcie mięśnia, ewentualnie dysk lekko się przesunął. Pewnie jest to efekt przeciążenia, w końcu na obozie ciężko trenowaliśmy. Kilka dni wolnego i powinno być wszystko w porządku - przewiduje Wojtynek.
- Jest sporo chłopaków w kadrze, więc nie było problemów z otrzymaniem wolnego od trenerów. Najważniejsze, by być zdrowym już na ligowe potyczki - mówi 34-letni piłkarz ręczny. - Nie ma potrzeby w okresie przygotowawczym nadmiernego eksploatowania zawodników, szczególnie tych starszych - uważa Marek Kąpa, II trener NMC Powenu. - Wolimy chuchać na zimne. Już w ubiegłym sezonie był taki moment, że mieliśmy spory problem z kontuzjami. Wojtynek dostał tydzień wolnego od treningów - dodaje.
Pozycja, na której występuje doświadczony zawodnik jest dość newralgiczna w zabrzańskim zespole. Oprócz niego na prawym rozegraniu jest jeszcze tylko Łukasz Kulak. - Całej ekstraklasy tą dwójką możemy nie ograć. Odpukać, gdyby się jeszcze przydarzył jakiś poważny uraz, to mamy spory problem - mówi Kąpa. Stąd ciągle otwarta jest kwestia występów w drużynie zawodnika z Białorusi. - Trenował już z nami kilka dni. Wiemy na co go stać. Nie jest to postać anonimowa. Teraz musimy tylko poczekać na finalizację rozmów - zapowiada człowiek, który jako jeden z nielicznych pamięta czasy, gdy ówczesna Pogoń zdobywała mistrzostwo kraju.
Oprócz Wojtynka, na parkiecie nie mogli się też pojawić Aleksander Kryszeń i Dawid Lenartowicz. - Pierwszy jest po zabiegu chirurgicznym i powoli dochodzi do siebie. Natomiast drugi też miał pewne problemy - tajemniczo wyjaśnia II szkoleniowiec NMC Powenu.
- Jest sporo chłopaków w kadrze, więc nie było problemów z otrzymaniem wolnego od trenerów. Najważniejsze, by być zdrowym już na ligowe potyczki - mówi 34-letni piłkarz ręczny. - Nie ma potrzeby w okresie przygotowawczym nadmiernego eksploatowania zawodników, szczególnie tych starszych - uważa Marek Kąpa, II trener NMC Powenu. - Wolimy chuchać na zimne. Już w ubiegłym sezonie był taki moment, że mieliśmy spory problem z kontuzjami. Wojtynek dostał tydzień wolnego od treningów - dodaje.
Pozycja, na której występuje doświadczony zawodnik jest dość newralgiczna w zabrzańskim zespole. Oprócz niego na prawym rozegraniu jest jeszcze tylko Łukasz Kulak. - Całej ekstraklasy tą dwójką możemy nie ograć. Odpukać, gdyby się jeszcze przydarzył jakiś poważny uraz, to mamy spory problem - mówi Kąpa. Stąd ciągle otwarta jest kwestia występów w drużynie zawodnika z Białorusi. - Trenował już z nami kilka dni. Wiemy na co go stać. Nie jest to postać anonimowa. Teraz musimy tylko poczekać na finalizację rozmów - zapowiada człowiek, który jako jeden z nielicznych pamięta czasy, gdy ówczesna Pogoń zdobywała mistrzostwo kraju.
Oprócz Wojtynka, na parkiecie nie mogli się też pojawić Aleksander Kryszeń i Dawid Lenartowicz. - Pierwszy jest po zabiegu chirurgicznym i powoli dochodzi do siebie. Natomiast drugi też miał pewne problemy - tajemniczo wyjaśnia II szkoleniowiec NMC Powenu.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych