W Zabrzu niby mecz na szczycie, ale faworyt jest tylko jeden

22.01.2011
NMC Powen Zabrze zmierzy się dziś z Gwardią Opole. To pojedynek lidera z wiceliderem I ligi, ale inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy będzie niespodzianką. Zabrzanie jesienią wygrali wszystkie mecze.
Przed tygodniem NMC Powen okazał się najlepszy w towarzyskim turnieju z udziałem trzech drużyn ekstraklasowych. Solidne Zagłębie Lubin przegrało w Zabrzu różnicą 10 bramek. - Turnieje towarzyskie to jedno, a liga drugie, co nie znaczy, że się asekurujemy. Na pewno jesteśmy zdecydowanym faworytem - nie ukrywa Krzysztof Przybylski, trener zabrzańskiej "siódemki", która w tym sezonie tylko wygrywała.

No, raz przydarzyła jej się wpadka. Było to w minioną niedzielę, gdy zremisowała z... Górnikiem Zabrze. - Bałem się, że prezes zabierze nam premie, ale skończyło się spokojnie. Usprawiedliwia nas to, że trudno było grając przeciwko Jackowi Wiśniewskiemu realizować plan taktyczny - żartuje Przybylski. Jego zawodnicy grali z piłkarzami Górnika zarówno w piłkę nożną, i ręczną, w ramach akcji "Sportowe ferie".
źródło: SPORT

Przeczytaj również