W hali, czy w telewizji? Pierwszy taki dylemat kibiców NMC Powen

24.11.2009
- Dobrze, że będzie szansa na pokazanie się szerszej publiczności - uśmiecha się Michał Szolc, gracz NMC Powen, którego mecz z Wisłą Płock bezpośrednio pokaże Polsat Sport.
Najbliższe spotkanie NMC Powen - rozegrane tym razem w niedzielę - będzie wyjątkowe nie tylko z racji tego, że do Zabrza przyjedzie wicemistrz Polski. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, potyczkę beniaminka będzie można zobaczyć "na żywo" w ogólnopolskiej telewizji.

Transmisję z niedzielnej konfrontacji przeprowadzi Polsat Sport. - Dobrze, że będzie szansa na pokazanie się szerszej publiczności. Dla każdego zawodnika z naszej drużyny będzie to jednak taki sam pojedynek, jak każdy inny - podkreśla Michał Szolc, grający menedżer NMC Powen.

Gospodarze zdają sobie sprawę, że przed nimi niezwykle trudna misja... - Bo Wisła gra w obronie jeszcze "wyżej", niż nasz ostatni rywal. Nie tylko musimy dać z siebie 100 procent możliwości, ale również zastosować specjalną taktykę "pod nich" - zdradza rozgrywający.

- To, że ulegliśmy w starciu z Travelandem, nie znaczy, że w spotkaniu z płocczanami od początku stoimy na straconej pozycji. Przyjeżdża do nas co prawda naszpikowany gwiazdami team, ale każdy mecz jest inny - przestrzega z kolei Robert Nowakowski, szkoleniowiec zabrzan.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również