Vive - Górnik 30-23. Mistrz Polski za mocny, ale wrażenie pozytywne
08.09.2013
W zespole z Zabrza latem zmieniło się bardzo wiele, począwszy od... nazwy. Górnik zagrał pod tym szyldem swój pierwszy oficjalny mecz. W jego barwach debiutowali natomiast Sebastian Suchowicz, Michał Kubisztal, Adam Twardo, Robert Orzechowski i Bartłomiej Tomczak oraz trener Patrik Liljestrand. Trzeba przyznać, że początek mieli bardzo obiecujący...
Jeszcze trzecia drużyna Europy dobrze nie wyszła na parkiet, a już przegrywała z szybko grającymi zabrzanami 1-5. Po tym pierwszym "gongu", Vive zaczęło grać i szybko odrobiło straty, niemniej mecz był bardzo wyrównany i toczył się cios za cios. Zabrzanie dobrze grali w obronie, potrafili wyprowadzić kontrę, a w bramce cudów dokonywał Suchowicz. Wprawdzie kielczanie wyszli na dwubramkowe prowadzenie 9-7, ale Górnik pozbierał się i na przerwę schodził, niespodziewanie prowadząc.
Zespół Bogdana Wenty ma jednak wyraźnie szerszą kadrę. Były selekcjoner reprezentacji Polski wpuścił na boisku kilku nowych zawodników i ci pociągnęli grę. Wprawdzie Górnik nadal stawiał opór, ale widać było, że długo nie wytrzyma. Kluczowymi momentami okazały się czerwone kartki dla Twardy i Kubisztala. Vive zdołało wykorzystać grę w przewadze i chaos, jaki zapanował w szeregach zabrzan, rzuciło pięć punktów z rzędu i odjechało na dystans bardzo ciężki do odrobienia.
Górnik przegrał z mistrzem Polski, ale pokazał się z naprawdę dobrej strony. Długimi fragmentami zabrzanie grali jak równy z równym z jedną z najlepszych drużyn Europy, co bardzo pozytywnie rokuje na kolejne spotkania...
Jeszcze trzecia drużyna Europy dobrze nie wyszła na parkiet, a już przegrywała z szybko grającymi zabrzanami 1-5. Po tym pierwszym "gongu", Vive zaczęło grać i szybko odrobiło straty, niemniej mecz był bardzo wyrównany i toczył się cios za cios. Zabrzanie dobrze grali w obronie, potrafili wyprowadzić kontrę, a w bramce cudów dokonywał Suchowicz. Wprawdzie kielczanie wyszli na dwubramkowe prowadzenie 9-7, ale Górnik pozbierał się i na przerwę schodził, niespodziewanie prowadząc.
Zespół Bogdana Wenty ma jednak wyraźnie szerszą kadrę. Były selekcjoner reprezentacji Polski wpuścił na boisku kilku nowych zawodników i ci pociągnęli grę. Wprawdzie Górnik nadal stawiał opór, ale widać było, że długo nie wytrzyma. Kluczowymi momentami okazały się czerwone kartki dla Twardy i Kubisztala. Vive zdołało wykorzystać grę w przewadze i chaos, jaki zapanował w szeregach zabrzan, rzuciło pięć punktów z rzędu i odjechało na dystans bardzo ciężki do odrobienia.
Górnik przegrał z mistrzem Polski, ale pokazał się z naprawdę dobrej strony. Długimi fragmentami zabrzanie grali jak równy z równym z jedną z najlepszych drużyn Europy, co bardzo pozytywnie rokuje na kolejne spotkania...
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych