Unia - Wolfsburg 1-5. Na trybunach święto, na boisku klęska...

27.09.2012
Dawno na stadionie Unii Racibórz nie było takich tłumów. Ponad pięć tysięcy kibiców mistrzyń Polski i widzowie w 113 krajach świata zobaczyło jednak różnicę klas dzielącą nasz zespół od wicemistrzyń Niemiec.
Wydarzenie
W 47. minucie cudowną kontaktową bramkę zdobyła Gloria Chinasa. Zawodniczka Unii Racibórz, pochodząca z Nigerii wykorzystała prostopadłe podanie, lobując z ostrego kąta niemiecką bramkarkę. Była to jedyna okazja do radości dla licznie zgromadzonej raciborskiej publiczności. Ale było na co popatrzeć, bo trafienie było zaiste wyjątkowej urody.

Bohaterka
Daria Antończyk. Bramkarka Unii Racibórz, mimo puszczenia pięciu goli, spisywała się znakomicie. Kilkakrotnie ratowała mistrzynie Polski w sytuacjach niemalże beznadziejnych. Gdyby inne zawodniczki Unii zagrały na jej poziomie, wynik byłby pewnie lepszy. Gdyby ona zagrała na poziomie pozostałych, rezultat byłby zaś... dwubramkowy.

Rozczarowanie
Wynik. Mecz był rzadkim w Polsce świętem kobiecej piłki i fantastycznie, że raz za czas przyjeżdża do naszego kraju taki zespół jak Wolfsburg, ale niestety rezultat nie pozostawia złudzeń - na awans do kolejnej fazy nie ma już szans, więc też na kolejne takie święto trzeba będzie czekać przynajmniej rok.

Co ciekawego
- Pierwszy gol padł jeszcze w pierwszej połowie. Martina Mueller z bliska, piętką, wbiła piłkę do bramki po zgraniu głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

- Ta sama zawodniczka w sposób piorunujący otwarła też drugą połowę. Zawodniczki Unii... "zostały" w szatni, a Niemka łatwo wyszła sam na sam z Antończyk, uciekła obrończyniom z Raciborza i pewnie trafiła do siatki.

- Wynik na styku utrzymywał się tylko chwilę, bo szybko Niemki podwyższyły prowadzenie. W 67. minucie dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego świetnym strzałem głową wykorzystała Zsanette Jakabfi. Węgierka przelobowała bramkarkę Unii.

- Na 4-1 i 5-1 podwyższyła utytułowana Conny Pohlers, wprowadzona dopiero na 20 minut przed końcem, która po ładnej koronkowej akcji znalazła się oko w oko z Antończyk i sytuacji nie zmarnowała. W końcówce wykorzystała już podłamanie "Unitek" i znów pewnie trafiła do siatki.

- Na stadionie Unii pojawiły się tłumy kibiców - było ich ponad 5000. Na trybunach byli m.in. Roman Jaszczak, selekcjoner reprezentacji Polski kobiet, a także władze samorządowe Raciborza.

- Po zdobyciu przez Niemki czwartej bramki część kibiców zaczęła niestety opuszczać stadion. Za to po piątym golu nastąpiła już prawdziwa "ewakuacja"...

- Rewanż odbędzie się w Wolfsburgu 4 października o godzinie 18:00.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również