Unia Racibórz rozpadnie się? "Nikt się nami nie interesuje"

18.10.2010
Czy to koniec Unii Racibórz? Zdobywczynie mistrza Polski i krajowego pucharu mogą się rozstać z klubem po sezonie. - Daliśmy sobie czas do końca pierwszej rundy - mówi Remigiusz Trawiński.
- Dziewczyny muszą się określić, czy zamierzają zostać w klubie i spróbować jeszcze raz podbić Europę czy też mają inne plany. Wtedy dogrywamy rozgrywki do końca i mówimy sobie "do widzenia" - jasno stawia sprawę prezes i trener Unii, Remigiusz Trawiński. Zespół z Raciborza nie tylko wygrywa na krajowych boiskach, ale też pokazuje się z bardzo dobrej strony w Europie. - W Kopenhadze zagraliśmy dwa dobre mecze z Broendby, zespołem znacznie wyżej od nas notowanym w Europie i nikt ze związku nawet nie przysłał nam sms-a z gratulacjami - wypomina prezes.

Nie chodzi tylko o sms-y. - Od dwóch lat nikt z Wydziału Piłkarstwa Kobiecego nami się nie interesuje - martwi się Trawiński. Unia do tej pory nie otrzymała nagrody za zdobycie mistrzostwa i Pucharu Polski. - Dla związku nie są to wielkie pieniądze, ale dziewczynom na pewno dałyby większą motywację - uważa. Jaka będzie decyzja zawodniczek? Nie wiadomo, ale można mieć nadzieję, że postanowią grać dalej. Tym bardziej, że z Unią chcą grać kolejne zespoły z Europy. - Turbine Poczdam sam się do nas zgłosił. Mamy zaproszenie na silnie obsadzony turniej na Cyprze - oznajmia trener.
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również