"Trening to nie lekcja katechezy, gdzie mogę przyjść, pogadać, pośmiać się"

07.12.2012
Zawodniczki Ruchu Chorzów miały w tym sezonie awansować do play-offów. Teraz jednak cel uległ zmianie - mają... walczyć o medale. Jak na razie "Niebieskie" zajmują ósme miejsce w PGNiG Superlidze.
Prezes klubu jest niezadowolony z postawy swoich zawodniczek. - Odczuwam złość, że jesteśmy dopiero na ósmym miejscu. Bo patrząc na całą ligę, powinniśmy być znacznie wyżej. Taka pozycja jest wręcz niegodna. Mamy najmocniejszy zespół od 10 lat - uważa Klaudiusz Sevković.

- Jako zarząd wkładamy w ten klub sto procent swoich sił i możliwości. I tego samego oczekuję od wszystkich. Nie toleruję braku profesjonalizmu. Jeżeli ktoś będzie hamulcowym naszego wózka, który posuwa się do przodu, musi się liczyć z tym, że może z niego wypaść - podkreśla prezes. - Dziewczyny muszą zrozumieć, że trening to nie lekcja katechezy, gdzie mogę sobie przyjść, pogadać, pośmiać się z koleżankami. Tu nie ma miejsca na obijanie się. Trzeba zap... - dodaje.
źródło: SPORT

Przeczytaj również