Trener Zgody: Pozwoliliśmy im na rzuty z wszystkich możliwych pozycji!
15.01.2010
Jakby tego było mało, pierwsza porażka w 2010 roku przyszła w prestiżowym meczu z Ruchem Chorzów. - Niby przegraliśmy tylko jedną bramką, ale nie ma to najmniejszego znaczenia w momencie, w którym tracimy dwa punkty - mówi Dariusz Olszewski, szkoleniowiec rudzianek.
- Pierwszą połowę moje zawodniczki zagrały katastrofalne w obronie, a późniejsza poprawa okazała się bronią mało skuteczną na "Niebieskie", które zasłużyły na zwycięstwo wolą walki i ogromnym zaangażowaniem - podkreśla opiekun Zgody. - Pozwoliliśmy im na rzuty z wszystkich możliwych pozycji, w jakich tylko mogły się znaleźć! To jest sport kontaktowy, a w zasadzie przez większość spotkania nie potrafiliśmy przeszkodzić przeciwniczkom - kręci głową Olszewski.
Przeczytaj również: Skrzydłowa Zgody zerwała ścięgno Achillesa >
- Pierwszą połowę moje zawodniczki zagrały katastrofalne w obronie, a późniejsza poprawa okazała się bronią mało skuteczną na "Niebieskie", które zasłużyły na zwycięstwo wolą walki i ogromnym zaangażowaniem - podkreśla opiekun Zgody. - Pozwoliliśmy im na rzuty z wszystkich możliwych pozycji, w jakich tylko mogły się znaleźć! To jest sport kontaktowy, a w zasadzie przez większość spotkania nie potrafiliśmy przeszkodzić przeciwniczkom - kręci głową Olszewski.
Przeczytaj również: Skrzydłowa Zgody zerwała ścięgno Achillesa >
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych