Trener zabrzan: Wolałbym wystąpić na parkiecie
07.12.2009
Przez osiem lat występów w Kielcach trzy razy wywalczył złoty medal Mistrzostw Polski, raz srebrny i dwa razy brązowy. Dla ówczesnej Iskry w 180 meczach ligowych zdobył 1079 bramek (średnia 5,99) i jest drugim strzelcem wszech czasów w historii tego klubu. Robert Nowakowski, bo o nim mowa, po zakończeniu owocnej kariery (grał na pozycji skrzydłowego) zajął się trenowaniem i wprowadził do ekstraklasy NMC Powen. A w niej po raz drugi przyszło mu rywalizować z drużyną, w której spędził najlepsze lata swojej gry. - Z pewnością to spore wydarzenie dla mnie. Ale wolałbym wystąpić na parkiecie - uśmiechał się popularny "Kosa".
Wkład w sukcesy kieleckiego zespołu zostały także docenione przez jego kibiców, którzy do Zabrza przyjechali z flagą, na której wyrażali pamięć o swojej legendzie. - Miło się zrobiło, bo nie każdy ma okazję coś takiego doświadczyć - podkreśla Nowakowski, który po meczu, mimo wysokiej porażki swojego zespołu, znalazł także chwilę, by porozmawiać z liczną grupą fanów mistrza Polski. A na oklaski z ich strony zasłużył także Michał Chodara, skrzydłowy beniaminka ekstraklasy, który w NMC Powen występuje na zasadzie rocznego wypożyczenia właśnie z Vive.
- Mogłem się pokazać trenerowi (Bogdanowi Wencie - przyp. red.). Szkoda tylko, że aż tak sromotnie przegraliśmy. Aż na tak wysoką porażkę nie zasłużyliśmy. Dobrze, że w środę będzie ponownie okazja, by wypaść jeszcze lepiej (NMC Powen zmierzy się z Vive Kielce w ramach rozgrywek Pucharu Polski - przyp. red.) - wyjaśnia Chodara, który rywalizację o miejsce na skrzydle w ekipie mistrza kraju przegrał nie z byle kim, bo z reprezentantami Polski, Mateuszem Jachlewskim i Rafałem Glińskim.
Wkład w sukcesy kieleckiego zespołu zostały także docenione przez jego kibiców, którzy do Zabrza przyjechali z flagą, na której wyrażali pamięć o swojej legendzie. - Miło się zrobiło, bo nie każdy ma okazję coś takiego doświadczyć - podkreśla Nowakowski, który po meczu, mimo wysokiej porażki swojego zespołu, znalazł także chwilę, by porozmawiać z liczną grupą fanów mistrza Polski. A na oklaski z ich strony zasłużył także Michał Chodara, skrzydłowy beniaminka ekstraklasy, który w NMC Powen występuje na zasadzie rocznego wypożyczenia właśnie z Vive.
- Mogłem się pokazać trenerowi (Bogdanowi Wencie - przyp. red.). Szkoda tylko, że aż tak sromotnie przegraliśmy. Aż na tak wysoką porażkę nie zasłużyliśmy. Dobrze, że w środę będzie ponownie okazja, by wypaść jeszcze lepiej (NMC Powen zmierzy się z Vive Kielce w ramach rozgrywek Pucharu Polski - przyp. red.) - wyjaśnia Chodara, który rywalizację o miejsce na skrzydle w ekipie mistrza kraju przegrał nie z byle kim, bo z reprezentantami Polski, Mateuszem Jachlewskim i Rafałem Glińskim.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych