Trener Ruchu Chorzów: Nie możemy grać tak nonszalancko

06.12.2011
- Był taki moment, gdy wydawało się, że mecz jest już wygrany, bo prowadziliśmy chyba siedmioma punktami - mówił Janusz Szymczyk, trener piłkarek ręcznych Ruchu . Emocje były jednak do końca...
Ostatecznie piłkarkom ręcznym Ruchu Chorzów udało się pokonać KSS Kielce. - Uważam, że obydwa zespoły zagrały poniżej swojej normy. Było dużo chaosu i dużo niewykorzystanych sytuacji rzutowych. To był mecz za cztery punkty. Zespół, który wygrywał uciekał do przodu. Żałuję, że przegraliśmy ten mecz, ale taki jest urok sportu. Gratuluję chorzowiankom tego zwycięstwa - powiedział Zdzisław Wąs, trener kielczanek, po zakończeniu spotkania.

- W końcówce straciliśmy cztery bramki z kontry. Nie możemy grać tak nonszalancko, aby pozwalać przeciwnikom na tyle szybkich ataków. Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, bo kielczanki to wyrównana drużyna i z pewnością ma lepszy od nas rzut z drugiej linii, także naprawdę cieszę się z tego zwycięstwa. Dopisujemy sobie kolejne dwa punkty, a za tydzień podejmujemy Piotrcovię i walczymy o dwa punkty. Trzeba pogratulować dziewczynom, bo błędy popełniały, ale wygrały i to jest najważniejsze - skomentował natomiast trener Szymczyk.
źródło: ruch-chorzow.pl

Przeczytaj również