Trener piłkarek Ruchu: Ziemia pali się ze wszystkich stron
31.12.2013
- W piątek wieczorem dowiedziałem się o rezygnacji Janusza Szymczyka, a już dzień później musiałem dać odpowiedź. Władze klubu działały błyskawicznie, bo sytuacja jest nieciekawa. Nie dość, że stan punktowy pozostawia wiele do życzenia, to jeszcze początkiem stycznia czeka nas istny maraton bardzo istotnych meczów. Można powiedzieć, że ziemia pali się ze wszystkich stron i trzeba szybko ten pożar ugasić - mówi Łakomy.
Nowy trener nie dostał jasno określonego celu od działaczy. - Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, aby dokładnie to omówić. Niemniej mam świadomość, że prezes niejednokrotnie podkreślał, iż Ruch ma walczyć o najwyższe miejsca. Abstrahując jednak od tego, jeśli trener ma coś osiągnąć, ważne jest mądre stanowisko zarządu. Musi być zaufanie. Działacze muszą się sprawdzić na polu organizacyjnym, zaś sztab szkoleniowy w dobrym przygotowaniu drużyny. A to można osiągnąć, gdy warunki do pracy są swobodne - podkreśla.
Na czym skupił się Łakomy w początkowym okresie swojej pracy? Zajęcia odbywają się teraz dwa razy dziennie po dwie godziny... - Okres świąteczny to najtrudniejszy czas dla każdego zespołu. Wówczas trzeba poprawić to, co było złe w poprzednich miesiącach, żeby po Nowym Roku wyglądać już lepiej. Zwykle nie robię treningów dłuższych niż półtorej godziny, bo to jest niepotrzebne. Jednak w naszej sytuacji jest to niezbędne, bo chcemy wykorzystać czas maksymalnie, aby pchnąć to wszystko do przodu. Jest nad czym pracować - kończy.
Nowy trener nie dostał jasno określonego celu od działaczy. - Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, aby dokładnie to omówić. Niemniej mam świadomość, że prezes niejednokrotnie podkreślał, iż Ruch ma walczyć o najwyższe miejsca. Abstrahując jednak od tego, jeśli trener ma coś osiągnąć, ważne jest mądre stanowisko zarządu. Musi być zaufanie. Działacze muszą się sprawdzić na polu organizacyjnym, zaś sztab szkoleniowy w dobrym przygotowaniu drużyny. A to można osiągnąć, gdy warunki do pracy są swobodne - podkreśla.
Na czym skupił się Łakomy w początkowym okresie swojej pracy? Zajęcia odbywają się teraz dwa razy dziennie po dwie godziny... - Okres świąteczny to najtrudniejszy czas dla każdego zespołu. Wówczas trzeba poprawić to, co było złe w poprzednich miesiącach, żeby po Nowym Roku wyglądać już lepiej. Zwykle nie robię treningów dłuższych niż półtorej godziny, bo to jest niepotrzebne. Jednak w naszej sytuacji jest to niezbędne, bo chcemy wykorzystać czas maksymalnie, aby pchnąć to wszystko do przodu. Jest nad czym pracować - kończy.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych