Trener NMC Powen Zabrze: Takie błędy nie mają prawa się przydarzyć
04.03.2013
Zabrzanie co prawda wysoko wygrali z Czuwajem Przemyśl, ale zwycięstwo rodziło się w bólach. Po pierwszej połowie był remis. O ile drużynę można pochwalić za grę w ataku, tak można mieć też sporo zastrzeżeń do gry w defensywie.
- W ataku zagraliśmy naprawdę dobrze. Stawiam jednak wielki minus za naszą obronę. Zagraliśmy chyba najsłabsze zawody w defensywie od bardzo długiego czasu. W tym elemencie zabrakło agresji - próbowaliśmy się ratować blokiem, ale nie funkcjonowała komunikacja, przekazanie rywala, nie wywieraliśmy nacisku na przeciwników. To bardzo proste błędy, które na tym poziomie rozgrywek nie mają prawa się przydarzyć - podkreśla szkoleniowiec.
- Gdybyśmy zagrali w ten sposób kilka dni wcześniej w Płocku, Wisła rzuciłaby nam z 60 bramek. W pierwszej połowie wyraźnie nie potrafiliśmy "zatrybić". Dopiero w drugiej odsłonie po pewnych korektach w obronie i większej determinacji okazało się, że z Czuwajem można wysoko wygrać - kończy analizę Winkler.
- W ataku zagraliśmy naprawdę dobrze. Stawiam jednak wielki minus za naszą obronę. Zagraliśmy chyba najsłabsze zawody w defensywie od bardzo długiego czasu. W tym elemencie zabrakło agresji - próbowaliśmy się ratować blokiem, ale nie funkcjonowała komunikacja, przekazanie rywala, nie wywieraliśmy nacisku na przeciwników. To bardzo proste błędy, które na tym poziomie rozgrywek nie mają prawa się przydarzyć - podkreśla szkoleniowiec.
- Gdybyśmy zagrali w ten sposób kilka dni wcześniej w Płocku, Wisła rzuciłaby nam z 60 bramek. W pierwszej połowie wyraźnie nie potrafiliśmy "zatrybić". Dopiero w drugiej odsłonie po pewnych korektach w obronie i większej determinacji okazało się, że z Czuwajem można wysoko wygrać - kończy analizę Winkler.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych