Trener NMC Powen: Musimy skoczyć Azotom do gardeł!

21.04.2013
- Będę wymagał od moich podopiecznych uporu, konsekwencji i chłodnej głowy, żebyśmy więcej nie wypuścili z rąk takiej przewagi i zwycięstwa - mówi przed kolejnym spotkaniem fazy play-off Cezary Winkler.
Zabrzańska drużna przegrała w sobotę pierwsze ćwierćfinałowe starcie z Azotami Puławy. Szczypiorniści Powenu sportowo nie ustępowali rywalom i aż do ostatniego kwadransa meczu mieli wielkie szanse na odniesienie zwycięstwa.

- Mieliśmy w drugiej połowie cztery bramki przewagi i nie potrafię zrozumieć, dlaczego w naszej grze niespodziewanie zapanował totalny chaos. Azoty złapały wtedy wiatr w żagle i z naszej przewagi nic nie zostało. Zamiast kontrować przeciwnika, na potęgę popełnialiśmy proste błędy. Sami sobie zepsuliśmy ten mecz - nie szczędził gorzkich słów trener Cezary Winkler.

 - Teraz gramy u siebie. Nasz teren wśród ligowych rywali również uchodzi za niegościnny. Widzę tylko jedno wyjście: zagrać na absolutne 150 procent możliwości, skoczyć Azotom do gardeł i wyszarpać to zwycięstwo. Będę wymagał od moich podopiecznych uporu, konsekwencji i chłodnej głowy, żebyśmy więcej nie wypuścili z rąk takiej przewagi i zwycięstwa - stwierdził szkoleniowiec.
źródło: handballzabrze.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również