Szczypiornista z Zabrza chciałby polecieć... w kosmos!

03.12.2012
- Pokochałem piłkę ręczną od początku. To jest gra dla prawdziwych mężczyzn. Ciągle coś się dzieje, są piękne sytuacje rzutowe, imponujące parady bramkarskie. W tym można się zakochać - mówi Kazimierz Kotliński.
38-letni bramkarz NMC Powen Zabrze nie wykonuje szczególnych czynności przed meczami. - Nie mam rytuałów, ale co jest widoczne, zawsze żuję gumę. Zielony Orbit! - śmieje się zawodnik zabrzańskiego klubu.

Mający białoruskie pochodzenie szczypiornista zakochał się w tej dyscyplinie sportu. - To jest gra dla prawdziwych mężczyzn. Są szybkie akcje, walka, dużo bramek, ambicja. Ciągle coś się dzieje, są piękne sytuacje rzutowe, imponujące parady bramkarskie - mówi.

A gdzie spędziłby swoje wymarzone wakacje? - Czekam aż będzie można wykupić bilet i polecieć w kosmos. Taka tygodniowa wycieczka to moje marzenie. Może dożyję tego, żeby zobaczyć jak to wszystko tam wygląda - marzy.
źródło: handballzabrze.pl

Przeczytaj również