Świetny początek Księżyka. Trener nie zamierza na tym poprzestać
01.04.2009
Szczypiornistki Ruchu w lidze nie przegrały spotkania od 7 lutego, gdy uległy w Lubinie miejscowemu Zagłębiu. Był to debiut Marcina Księżyka jako pierwszego trenera w ekstraklasie. Później odnosił on już same zwycięstwa. Dwa w sezonie zasadniczym i trzy w grupie słabszej. - Nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze, ale jednocześnie zakładałem, że wszystko może przybrać taki pozytywny obrót. Dziewczyny realizują założenia taktyczne i w tym cała tajemnica - uśmiecha się trener Ruchu.
Marcin Księżyk swój imponujący start w zawodzie może jeszcze poprawić. W Chorzowie nikt bowiem nie zamierza na pięciu zwycięstwach poprzestać. Tym bardziej, że sytuacja na dole tabeli wcale nie jest jeszcze klarowna. - Obiecaliśmy sobie, że nawet gdy będziemy pewni utrzymania, to nie odpuścimy. Gramy do końca na serio i o zwycięstwa - deklaruje szkoleniowiec "Niebieskich".
W ostatnich tygodniach zawodniczki Ruchu znalazły się w ligowym gronie, które nie zwykło przegrywać. Między innymi obok siódemek z Lublina (chociaż mistrz Polski na przełomie marca akurat dwukrotnie przegrał w PP) i Lubina. Czy możemy więc mówić o ekipie i trenerze, która będzie chciała wkrótce dołączyć do grona najlepszych w kraju? - Nie porównujmy drużyn z czołówki, do tych z dołu tabeli. Tu jest inna ranga. Ja się cieszę, że wszystko w naszej ekipie wygląda tak dobrze. Dziewczyny uwierzyły w swoje siły, idą za ciosem, a kolejne wygrane pchają je do przodu - raduje się opiekun chorzowianek.
Marcin Księżyk swój imponujący start w zawodzie może jeszcze poprawić. W Chorzowie nikt bowiem nie zamierza na pięciu zwycięstwach poprzestać. Tym bardziej, że sytuacja na dole tabeli wcale nie jest jeszcze klarowna. - Obiecaliśmy sobie, że nawet gdy będziemy pewni utrzymania, to nie odpuścimy. Gramy do końca na serio i o zwycięstwa - deklaruje szkoleniowiec "Niebieskich".
W ostatnich tygodniach zawodniczki Ruchu znalazły się w ligowym gronie, które nie zwykło przegrywać. Między innymi obok siódemek z Lublina (chociaż mistrz Polski na przełomie marca akurat dwukrotnie przegrał w PP) i Lubina. Czy możemy więc mówić o ekipie i trenerze, która będzie chciała wkrótce dołączyć do grona najlepszych w kraju? - Nie porównujmy drużyn z czołówki, do tych z dołu tabeli. Tu jest inna ranga. Ja się cieszę, że wszystko w naszej ekipie wygląda tak dobrze. Dziewczyny uwierzyły w swoje siły, idą za ciosem, a kolejne wygrane pchają je do przodu - raduje się opiekun chorzowianek.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych