Sosnowiec - Tomaszów 2-1. Nieskuteczność rywala kluczem do sukcesu
05.09.2009
- Trzeba przyznać, że miałyśmy sporo farta. Karny jednak nam się należał (zagranie piłki ręką w szesnastce - przyp. red.), a przy golu samobójczym akcję zamykały dwie nasze zawodniczki, także i tak by wpadło - cieszyła się Agnieszka Drozdowska, grająca trenerka Czarnych. Gospodynie rzeczywiście miały wiele szczęścia. Dziubek dwukrotnie wyszła sam na sam z Polok, ale chybiła.
Tych pojedynków bramkarka miejscowych miała dużo więcej. Za każdym razem wychodziła z nich jednak obronną ręką. - Jak nie wykorzystuje się ośmiu "setek", to nie da się wygrać - irytował się Kwiatkowski z powodu rażącego braku skuteczność jego podopiecznych.
- Miałam do dyspozycji 12 zawodniczek. Cały czas borykamy się z wielkimi problemami. Chwała dziewczynom, że mimo tego walczą. Zostawiają sporo zdrowia na boisku. Dzięki nieustępliwości oraz odrobinie szczęścia zbieramy punkty - zakończyła Drozdowska.
Tych pojedynków bramkarka miejscowych miała dużo więcej. Za każdym razem wychodziła z nich jednak obronną ręką. - Jak nie wykorzystuje się ośmiu "setek", to nie da się wygrać - irytował się Kwiatkowski z powodu rażącego braku skuteczność jego podopiecznych.
- Miałam do dyspozycji 12 zawodniczek. Cały czas borykamy się z wielkimi problemami. Chwała dziewczynom, że mimo tego walczą. Zostawiają sporo zdrowia na boisku. Dzięki nieustępliwości oraz odrobinie szczęścia zbieramy punkty - zakończyła Drozdowska.
Polecane
Ekstraliga Kobiet
Przeczytaj również
25.03.2015
25.03.2015
Dwie kadrowiczki zagrają w święta
24.03.2015
24.03.2015
VIDEO: Mitech pewny i bramkostrzelny