Sosnowiec - Łęczna 0-0. Do zwycięstwa zabrakło centymetrów

05.04.2009
Nawet gra z przewagą jednej zawodniczki przez 40 minut nie pomogła Czarnym Sosnowiec w zdobyciu kompletu punktów w pojedynku z Górnikiem Łęczna. Do szczęścia zabrakło centymetrów.
- Szkoda przede wszystkim okazji z ostatnich minut - wzdychała po meczu Magdalena Golba, pomocniczka Czarnych. - Koziarska mogła nam zapewnić trzy punkty. Przyznam się, że widziałam już piłkę w siatce, ale niestety zabrakło centymetrów - dodała.

Piłkarki miejscowych mają czego żałować. Przez prawie całą druga odsłonę grały w przewadze. Po czerwonej kartce boisko musiała opuścić Mitrus. - W nasze szeregi wdarł się niepotrzebny chaos. Chciałyśmy za wszelką cenę strzelić, zamiast spokojnie skonstruować akcję, która przyniosłaby efekt. Waliłyśmy głową w mur i nic z tego nie wychodziło - tłumaczyła Agnieszka Drozdowska, grający trener gospodyń.

Dwukrotnie bliska zdobycia upragnionego gola była również Konieczna. W obu przypadkach Kiedrzynek nie dała się jednak zaskoczyć. Reprezentacyjna bramkarka "młodzieżówki" spisywała się bardzo dobrze. W kilku sytuacja musiała ratować swój zespół i pokazała w pełni swoje umiejętności.

- Straciłyśmy kolejne bardzo cenne punkty. Musimy poprawić grę, bo takie mecze powinny kończyć się naszymi zwycięstwami. Nonszalancja pod bramką rywala sprawia, że nie potrafimy zdobyć gola. Często brakuje zachowania zimnej krwi do końca, co się odbija na wyniku - podsumowała Drozdowska.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również