- Mój głód gry jest zawsze wielki, a ostatnio jeszcze większy ze względu na to, że ostatnio rzadko dostaję szansę na pokazanie się w meczu - mówi Arkadiusz Kowalski, który w środę pokazał się z dobrej strony w sparingu Powen.
Skrzydłowy NMC Powen: Mój głód gry jest jeszcze większy niż ostatnio...
11.04.2013
NMC Powen w środę pokonał w meczu kontrolnym drużynę z Zawiercia. Lewoskrzydłowy zabrzańskiej drużyny nie był jednak do końca zadowolony z gry swojej ekipy. - Wpadło nam za dużo bramek, ale z drugiej strony - to był mecz sparingowy, który rządzi się swoimi prawami. Naszym głównym celem było przetestowanie kilku konkretnych wariantów ustawienia i elementów taktyki.
- Nie ma co porównywać wczorajszego meczu z Zawierciem z nadchodzącymi potyczkami z Azotami Puławy, bo poziom motywacji i emocjonalnego zaangażowania jest diametralnie różny. Zdajemy sobie sprawę z wagi czekających nas spotkań i zapewniam, że będziemy dobrze przygotowani - opowiada skrzydłowy.
Sam zawodnik w ciągu 35 minut spędzonych na parkiecie rzucił sześć goli. - Mój głód gry jest zawsze wielki, a ostatnio jeszcze większy ze względu na to, że ostatnio rzadko dostaję szansę na pokazanie się w meczu. Dlatego każdą okazję staram się maksymalnie wykorzystać. W Zawierciu miałem kilka udanych kontr i dobrze wykończonych akcji, ale też nie ustrzegłem się błędów i mam nad czym popracować - podkreśla zawodnik.
Na koniec Kowalski obiecuje kibicom, że fani nie muszą się martwić o dyspozycję swoich pupili przed nadchodzącymi meczami z Azotami Puławy. - Jestem spokojny o formę zespołu. Wierzę, że szczyt naszej dyspozycji przyjdzie we właściwym momencie. Mamy dobrze poukładany plan przygotowań, teraz mieliśmy okres trochę cięższych treningów, a od przyszłego tygodnia wejdziemy już w normalne, ligowe przygotowania. Spodziewam się też więcej elementów taktycznych i odpraw z materiałem wideo. Jak zwykle chcemy poznać wszystkie słabe i mocne strony rywala - mówi skrzydłowy.
- Nie ma co porównywać wczorajszego meczu z Zawierciem z nadchodzącymi potyczkami z Azotami Puławy, bo poziom motywacji i emocjonalnego zaangażowania jest diametralnie różny. Zdajemy sobie sprawę z wagi czekających nas spotkań i zapewniam, że będziemy dobrze przygotowani - opowiada skrzydłowy.
Sam zawodnik w ciągu 35 minut spędzonych na parkiecie rzucił sześć goli. - Mój głód gry jest zawsze wielki, a ostatnio jeszcze większy ze względu na to, że ostatnio rzadko dostaję szansę na pokazanie się w meczu. Dlatego każdą okazję staram się maksymalnie wykorzystać. W Zawierciu miałem kilka udanych kontr i dobrze wykończonych akcji, ale też nie ustrzegłem się błędów i mam nad czym popracować - podkreśla zawodnik.
Na koniec Kowalski obiecuje kibicom, że fani nie muszą się martwić o dyspozycję swoich pupili przed nadchodzącymi meczami z Azotami Puławy. - Jestem spokojny o formę zespołu. Wierzę, że szczyt naszej dyspozycji przyjdzie we właściwym momencie. Mamy dobrze poukładany plan przygotowań, teraz mieliśmy okres trochę cięższych treningów, a od przyszłego tygodnia wejdziemy już w normalne, ligowe przygotowania. Spodziewam się też więcej elementów taktycznych i odpraw z materiałem wideo. Jak zwykle chcemy poznać wszystkie słabe i mocne strony rywala - mówi skrzydłowy.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych