Skończyło się tylko na zapowiedziach. Piekła w Macedonii nie było

16.09.2014
HC Zomimak-M nie był zbyt wymagającym przeciwnikiem dla Górnika Zabrze. Obawiano się rewanżu w Macedonii, jednak z zapowiadanego "piekła" nic nie wyszło.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Na trybunach zamiast 1000 widzów, zasiadło zaledwie 200 osób., które w dodatku po spotkaniu oklaskiwały zabrzan. Nic w tym dziwnego - Górnik był zdecydowanie lepszy i w rewanżu wygrał 34-27. Bezradny był Darko Janev, który był najlepszym zawodnikiem Macedończyków w pierwszym spotkaniu.

W drugiej rundzie Górnik zagra ze SKA Mińsk. - W składzie tej drużyny sporo się zmieniło i nie jest to już tak mocny zespół, jak jeszcze kilka lat temu, gdy ocierał się o Ligę Mistrzów. Sądzimy, że to drużyna w naszym zasięgu i zrobimy wszystko, by awansować do trzeciej rundy - mówi Mariusz Jurasik.

Zanim jednak dojdzie do rywalizacji z Białursinami, będzie trzeba grać w lidze. Najbliższy mecz Górnik rozegra ju jutro, w Puławach. Pod znakiem zapytania stoją występy Adriana Niedośpiała (rozcięty łuk brwiowy) i Adama Twardo (naciągnięty mięsień)
źródło: SPORT

Przeczytaj również