Ruch zdeklasował Sośnicę. Derby, jak nie-derby

26.08.2009
Żadnych emocji nie dostarczył derbowy sparing pomiędzy Sośnicą a Ruchem. - Gliwiczanki nie postawiły nam zbyt wysokich wymagań - podsumował opiekun chorzowianek, Marcin Księżyk.
Sośnica, która do nadchodzącego sezonu przystąpi bez kilku podstawowych zawodniczek, w konfrontacji z przedstawicielem ekstraklasy była bez większych szans. - Od Ruchu obecnie dzieli nas przepaść. Poza tym jesteśmy na innym etapie przygotowań - tłumaczyła Anna Niewiadomska, trener "siódemki" z Gliwic.
 
Wynik spotkania był sprawą drugorzędną i już właściwie po kilku minutach był rozstrzygnięty. - Gliwiczanki nie postawiły nam zbyt wysokich wymagań. Przećwiczyliśmy w tym spotkaniu podstawowe elementy, które muszą należycie funkcjonować na lidze. Porządna obrona, szybki atak oraz atak pozycyjny - Księżyk wymieniał kolejne elementy,  jednocześnie dodając. - Rywalki nie utrudniały nam zadania. Dla Sośnicy był to już piąty sparing z przedstawicielem ekstraklasy w ciągu dwóch tygodni. - Dziewczyny wysokimi porażkami się nie podłamują. Walczą w każdym spotkaniu. Siłowo odstawałyśmy od Ruchu, ale biegowo nawiązałyśmy walkę z rywalem - oceniła spotkanie trener Sośnicy, która pomimo wysokiej porażki za grę pochwaliła duet bramkarek: Annę Kamińską i Dagmarę Czubaszek.

Ruch przystąpił do wtorkowego spotkania wzmocniony Bogną Dybul, która kilka dni temu powróciła z Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Nie zagrała natomiast Kamila Rzeszutek. Wydawało się, że kontuzja prawego kolana odniesiona w czwartkowym sparingu nie okaże się groźna, jednak w Gliwicach absencja okazała się konieczna. - W jej sprawie czekamy na konsultacje lekarską. Więzadła są całe. W poniedziałek będziemy wiedzieć więcej - poinformował trener Ruchu, który w przyszłym tygodniu do dyspozycji powinien mieć także Izabelę Lipko.

Obie zawodniczki na pewno nie zagrają w ostatnim przed rozpoczęciem sezonu sparingu Ruchu. W Chorzowie "Niebieskie" zmierzą się ponownie z czeskim I-ligowcem z Ołomuńca. Początek meczu o godzinie 16.00
autor: DAN

Przeczytaj również