Ruch - Start 23-21. Świetny mecz, pierwsze ligowe punkty!
16.10.2013
Początek meczu to gra "bramka za bramkę". Aktywna po stronie przyjezdnych była Kinga Grzyb, która w niebieskiej koszulce rozegrała 57 meczów ligowych. W drużynie Ruchu prawdziwą liderką od pierwszego gwizdka była Agnieszka Podrygała, która raz po raz niepokoiła obronę Startu. Gospodynie rozgrywały dobre zawody i z każdą kolejną minutą zyskiwały przewagę. Można było zauważyć, że zawodniczki po zmianie trenera zyskały drugi oddech. Waleczne, twarde w obronie chorzowianki w niczym nie przypominały bezradnych piłkarek jakimi były jeszcze w poprzednim spotkaniu. W końcu nieźle na skrzydle spisywała się Monika Migała, a w bramce świetnymi interwencjami popisywała się Monika Wąż. Do przerwy na tablicy widniał wynik 13-10 - Ruch prowadził w pełni zasłużenie.
Po zmianie stron podrażnione elblążanki starały się odrabiać straty. "Niebieskie" jednak tego dnia świetnie zatrzymywały największy atut Startu - grę skrzydłami. Kinga Grzyb i Katarzyna Koniuszaniec zostały w drugiej połowie praktycznie wyłączone z gry. Jednak na 5 minut przed końcem spotkania przyjezdne wykorzystały chwilę słabości piłkarek Ruchu i doprowadziły do remisu. Wydawało się, że zwycięstwo znów wymknie się gospodyniom z rąk i wszystko co wypracowały przez niespełna godzinę pójdzie na marne. Nic z tych rzeczy, wtedy właśnie chorzowianki pokazały wielkie serce do gry. W ostatnich minutach swój mecz rozgrywała Marlena Lesik. To właśnie rozgrywająca KPR-u wprawiła w euforię zgromadzonych fanów rzucając dwie bramki, które zadecydowały o tym, że 2 punkty nareszcie zostają w Chorzowie!
Po zmianie stron podrażnione elblążanki starały się odrabiać straty. "Niebieskie" jednak tego dnia świetnie zatrzymywały największy atut Startu - grę skrzydłami. Kinga Grzyb i Katarzyna Koniuszaniec zostały w drugiej połowie praktycznie wyłączone z gry. Jednak na 5 minut przed końcem spotkania przyjezdne wykorzystały chwilę słabości piłkarek Ruchu i doprowadziły do remisu. Wydawało się, że zwycięstwo znów wymknie się gospodyniom z rąk i wszystko co wypracowały przez niespełna godzinę pójdzie na marne. Nic z tych rzeczy, wtedy właśnie chorzowianki pokazały wielkie serce do gry. W ostatnich minutach swój mecz rozgrywała Marlena Lesik. To właśnie rozgrywająca KPR-u wprawiła w euforię zgromadzonych fanów rzucając dwie bramki, które zadecydowały o tym, że 2 punkty nareszcie zostają w Chorzowie!
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych