Ruch - Olimpia Beskid 25-29. Matematyczne szanse "Niebieskich"...

02.03.2013
Szczypiornistki Ruchu doznały trzeciej ligowej porażki z rzędu. Tym razem "Niebieskie" musiały uznać wyższość drużyny Olimpii Beskid. Zawodniczki z Nowego Sącza wygrały w Chorzowie 29-25.
W meczu 20. kolejki Superligi piłkarek ręcznych zespół KPR Ruch Chorzów podejmował drużynę Olimpii Beskid Nowy Sącz. Obie drużyny sąsiadowały ze sobą w tabeli (Olimpia 9., Ruch 10.) i ciągle miały nadzieję na zajęcie miejsca premiowanego grą w fazie play-off. Zwycięstwo było niezbędne, by myśleć o awansie...

Spotkanie rozpoczęło się od natarcia gospodyń. Od pierwszego gwizdka aktywna była zwłaszcza Jovana Jovović, która raz po raz ostrzeliwała bramkę Olimpii. Po pierwszej połowie miała na koncie sześć trafień. Skutecznie rzuty karne wykonywała Kinga Grzyb, która zdobyła trzy gole.

Po stronie zawodniczek z Nowego Sącza w znakomitej formie strzeleckiej tego dnia była Joanna Gadzina, która po 30 minutach miała na koncie siedem trafień i swoją dyspozycją dawała sygnał, że Olimpia tego dnia zamierza do końca walczyć, by wywieźć komplet punktów z Górnego Śląska.

Do przerwy jednak na tablicy widniał wynik 16-13 dla drużyny z Chorzowa.

Po zmianie stron szczypiornistki Olimpii od początku zaczęły grać o wiele lepiej i systematycznie odrabiały straty. Ruch wyglądał jakby nie wyszedł na drugą połowę i tak pozostało już do końca. Trener Zdzisław Wąs wyciągnął wnioski z pierwszej połowy i zlecił indywidualne krycie Jovović. "Niebieskie" w drugich 30 minutach rzuciły tylko dziewięć bramek przy 16 Olimpii. To - jak się okazało - był klucz do sukcesu, gospodynie grały bez pomysłu i ostatecznie przegrały 25-29 co sprawia, że chorzowianki mają już tylko czysto matematyczne szanse na awans do fazy play-off...
autor: Jacek Tarasiewicz

Przeczytaj również