Ruch - Jelenia Góra 33-26. Szczypiornistki rewelacyjne jak piłkarze!

14.11.2009
"Niebieskie" nadal w świetnej formie! Odniosły już szóste ligowe zwycięstwo w tym sezonie i wskoczyły na 4. pozycję w tabeli ekstraklasy.
Pojedynek - zgodnie z oczekiwaniami i tym, co wskazuje ligowa tabela, lepiej rozpoczęły gospodynie. Ich walka z przeciwniczkami z Jeleniej Góry przypominała jednak zabawę w kotka i myszkę. Ruch odskakiwał rywalkom na jedną, dwie bramki, ale te raz po raz doprowadzały do wyrównania. Dopiero w 23. minucie za sprawą Szyszkiewicz, przewaga chorzowianek wrosła do trzech goli. I kiedy koleżanki dołożyły kolejne dwa trafienia, wydawało się, że sytuacja jest już w pełni opanowana.

Ambitne szczypiornistki z Dolnego Śląska zaczęły gonić niekorzystny rezultat, w czym spory udział miały błędy w szeregach "Niebieskich". - Nie wiem, co było tego przyczyną. Przed meczem dziewczyny były przecież skoncentrowane. Może zaważyło to, że gorzej gra nam się z drużynami z dolnych rejonów tabeli? - zastanawiał się trener Marcin Księżyk.

Później było już tylko lepiej. - Choć w szatni nie padły żadne ostrzejsze słowa - uśmiechał się Księżyk. Nie mogło być inaczej, bo chorzowianki zdecydowanie poprawiły skuteczność. Bezradne zawodniczki przyjezdnych mogły się tylko przyglądać, jak Ruch obnaża ich błędy w defensywie. - Przypomnieliśmy sobie wcześniejsze założenia, stąd wynik ani przez moment nie był zagrożony - podkreślał szkoleniowiec zwycięskiego zespołu.

- To dopiero pierwsza runda. Nie zapominajmy, że sezon jest długi i wszystko może się wydarzyć - spokojnie zaznaczyła Anna Pawlik, piłkarka gospodyń. - Ruch rewelacją ligi? Czas pokaże, ale nie mam nic przeciwko! - śmiała się najskuteczniejsza zawodniczka spotkania.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również