Ruch - Jelenia Góra 24-21
14.02.2009
Przez długi czas wydawało się jednak, że fani przybyli do hali przy ulicy Dąbrowskiego, nie będą mieli przyjemności oglądać wiktorii w wykonaniu szczypiornistek Ruchu. Pojedynek z Carlos-Astol od pierwszej sekundy był bowiem bardzo wyrównany. Do przerwy co prawda prowadziły gospodynie, jednak bramka przewagi oznaczała, że mecz rozstrzygnie się w drugiej odsłonie.
Po przerwie kibice oglądali podobne spotkanie. Ekipa trenera Marcina Księżyka nie potrafiła sobie wypracować wyraźnej przewagi, podobnie zresztą jak jeleniogórzanki. Potyczka rozstrzygnęła się więc w ostatnich minutach. Próbę nerwów lepiej wytrzymały chorzowianki. Gospodynie zdobyły trzy bramki z rzędu i ostatecznie zainkasowały dwa punkty.
Bohaterką meczu była Monika Samsel, która aż dziewięciokrotnie pokonywała bramkarkę rywalek. - Realizowałyśmy założenia taktyczne i to nam pomogło. Wreszcie kibice zobaczyli zwycięstwo w naszym wykonaniu - powiedziała po końcowej syrenie najskuteczniejsza zawodniczka tego meczu. Bardzo dobrze w bramce w końcowych minutach spisywała się ponadto Krystyna Wasiuk. - To nasz wspólny sukces. Mam nadzieję, że teraz pójdziemy za ciosem. Przekazałem dziewczynom to, co sobie założyłem i zaplanowałem, a one to wykonały - zdradził tajemnice sukcesu młody szkoleniowiec Ruchu, Marcin Księżyk.
Po przerwie kibice oglądali podobne spotkanie. Ekipa trenera Marcina Księżyka nie potrafiła sobie wypracować wyraźnej przewagi, podobnie zresztą jak jeleniogórzanki. Potyczka rozstrzygnęła się więc w ostatnich minutach. Próbę nerwów lepiej wytrzymały chorzowianki. Gospodynie zdobyły trzy bramki z rzędu i ostatecznie zainkasowały dwa punkty.
Bohaterką meczu była Monika Samsel, która aż dziewięciokrotnie pokonywała bramkarkę rywalek. - Realizowałyśmy założenia taktyczne i to nam pomogło. Wreszcie kibice zobaczyli zwycięstwo w naszym wykonaniu - powiedziała po końcowej syrenie najskuteczniejsza zawodniczka tego meczu. Bardzo dobrze w bramce w końcowych minutach spisywała się ponadto Krystyna Wasiuk. - To nasz wspólny sukces. Mam nadzieję, że teraz pójdziemy za ciosem. Przekazałem dziewczynom to, co sobie założyłem i zaplanowałem, a one to wykonały - zdradził tajemnice sukcesu młody szkoleniowiec Ruchu, Marcin Księżyk.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych