Ruch Chorzów o krok od utrzymania w superlidze. Będzie walkower?

21.05.2013
- Gdzie tu duch sportu? - pytają w Kościerzynie przed rewanżowym spotkaniem barażowym o superligę. Drugi mecz Ruchu Chorzów z UKS-em ma zostać rozegrany w środę. Rywal "Niebieskich" może jednak nie przyjechać.
W pierwszym meczu Ruch wygrał siedmioma trafieniami, przez co utrzymanie się w superlidze jest już prawie że pewne. Rewanżowe spotkanie zaplanowano na środę, co bardzo nie spodobało się UKS-owi, który wysłał pismo w tej sprawie do władz ZPRP. W Kościerzynie myśleli, że mecz odbędzie się w weekend. - Przecież już w lutowej uchwale zapisano terminy baraży i były one weekendowe - przypominają działacze rywala chorzowianek.

Skąd zamieszanie? W czwartek rozpoczyna się zgrupowanie reprezentacji Polski (powołane zostały dwie zawodniczki Ruchu - Kinga Grzyb i Monika Migała) i baraż musi się odbyć przed wyjazdem zawodniczek. - Nagle traktuje się nas po macoszemu, nikt nie podchodzi do nas poważnie, bo jesteśmy amatorami, jesteśmy słabsi. Gdzie tu duch sportu? - pyta Marcin Modrzejewski, dyrektor UKS-u. - Przecież chcemy grać, a to nie nasza wina, że z Ruchu ktoś jedzie na kadrę - dodaje.

Dlaczego wicemistrz I ligi chce grać w weekend? Ponieważ ważną część zespołu tworzą maturzystki i studentki. Z kolei zawodniczki, które pracują, musiałyby wziąć trzy dni wolnego (Kościerzyna znajduje się ponad 500 km od Chorzowa). Stąd bardzo prawdopodobne, że środowe spotkanie się nie odbędzie. Co wtedy? Przyznany zostanie walkower 10-0.
źródło: SPORT

Przeczytaj również