Ruch chce zdyskwalifikować swoją zawodniczkę. Ta grozi sądem!

20.05.2010
- Już wcześniej dostała dwie nagany. To jednak nie poskutkowało i gdy po raz kolejny nie pojawiła się na treningu, postanowiliśmy wyznaczyć surowszą karę - tłumaczy Klaudiusz Sevković.
Prezes Ruchu złożył do federacji wniosek o zawieszenie Natalii Szyszkiewicz na 12 miesięcy. Co rzekomo "przeskrobała" zawodniczka? - Pierwszą naganę otrzymałam za to, że wszystkie opóźniłyśmy wyjście na trening z powodu zaległości finansowych. Drugą - za niestawienie się na konferencji prasowej przed meczem reprezentacji z Rosją. Miałam jednak na to pozwolenie od selekcjonera Krzysztofa Przybylskiego i nie było żadnego problemu - broni się "Szyszka" i dodaje: - To czysta złośliwość. Nie spodziewałam się, że po pięciu latach spędzonych w Chorzowie zostanę tak potraktowana.

Do ZPRP wniosek Ruchu jeszcze nie wpłynął. Szyszkiewicz na łamach Dziennika "Sport" zapowiada złożenie odwołania i nie wyklucza skierowania sprawy do sądu.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również