Rozgrywający Azotów: Nie wyobrażam sobie ekstraklasy bez zabrzan!
20.12.2009
Ostatni tegoroczny pojedynek NMC Powen był zaskoczeniem zarówno dla kibiców, jak i samych szczypiornistów. Szczególnie gości, którzy przed starciem byli kandydatem do strefy medalowej. Sobotnia porażka znacząco pokrzyżowała im te plany. - Nasz rywal walczył o życie i postawił wszystko na jedną kartę. Od początku narzucił swój styl gry i szczególnie z jego formacją obronną mieliśmy sporo problemów - wskazuje Remigiusz Lasoń, rozgrywający z Puław.
Dla 27-latka był to swoisty powrót do korzeni... - Bo właśnie tutaj spędziłem pierwsze lata swojej kariery. Wiele zawdzięczam temu klubowi, w którym wiele się nauczyłem - wspomina zawodnik.
Dla gospodarzy była to dopiero trzecia wiktoria w sezonie. Pozwoliła ona opuścić ostatnie miejsce w stawce i "przezimować" okres przygotowawczy do rundy wiosennej na przedostatniej pozycji. - Liczę, że NMC Powen pokaże na co go stać i jeszcze nieraz wzniesie się na wyżyny swoich możliwości. Nie wyobrażam sobie ekstraklasy bez piłkarzy z Zabrza - podkreśla Lasoń.
Dla 27-latka był to swoisty powrót do korzeni... - Bo właśnie tutaj spędziłem pierwsze lata swojej kariery. Wiele zawdzięczam temu klubowi, w którym wiele się nauczyłem - wspomina zawodnik.
Dla gospodarzy była to dopiero trzecia wiktoria w sezonie. Pozwoliła ona opuścić ostatnie miejsce w stawce i "przezimować" okres przygotowawczy do rundy wiosennej na przedostatniej pozycji. - Liczę, że NMC Powen pokaże na co go stać i jeszcze nieraz wzniesie się na wyżyny swoich możliwości. Nie wyobrażam sobie ekstraklasy bez piłkarzy z Zabrza - podkreśla Lasoń.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych