"Rozegraliśmy kolejny mecz pełen walki. To dobrze rokuje na przyszłość"

27.02.2014
Szczypiorniści Górnika Zabrze, mimo że odpadli z Challenge Cup, to są pozytywnie nastawieni do najbliższych spotkań ligowych. W niedzielę na własnym parkiecie zmierzą się z MMTS-em Kwidzyn.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Zabrzanie przegrali z Rumunami, ale pozostawili dobre wrażenie. - Nie spodziewaliśmy się łatwiej przeprawy w Rumunii. W Odorhei nie udało nam się wygrać, ale nasza gra naprawdę wyglądała nieźle, rozegraliśmy kolejny mecz pełen walki. To dobrze rokuje na przyszłość. Rywale trochę nas poszarpali, ale udało się uniknąć kontuzji i w pełni sił przystąpimy do niedzielnego meczu z Kwidzynem - opowiada Aleksandr Buszkow.

Z Kwidzynem, z którym w pierwszej rundzie Górnik przegrał pięcioma trafieniami. - Ale wynik nie oddaje przebiegu tamtego meczu. Cały czas graliśmy na styku, dopiero w końcówce zaczęliśmy się niepotrzebnie spieszyć. MMTS to rywal w zasięgu naszych możliwości - przypomina "Sasza".

Jako że różnice w tabeli są bardzo małe, zabrzanie nie mogą sobie pozwolić na stratę punków, tym bardziej na własnym parkiecie. "Trójkolorowi" realnie mogą jeszcze powalczyć o czwarte miejsce przed fazą play-off. Kolejnymi rywalami Górnika będą Chrobry Głogów, Gwardia Opole, Azoty Puławy i Piotrkowianin Piotrków Trybunalski.
źródło: handballzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również