"Rozbrat z ekstraklasą na pięć lat jest nadal bardzo widoczny"
23.11.2009
Po dwóch wcześniejszych meczach u siebie, w których NMC Powen zwyciężał, tym razem musiał zejść z parkietu pokonany. Zabrzanie zostali "oskalpowani" przez Traveland, który z łupem w postaci dwóch punktów mógł wracać do Olsztyna. - Nie potrafiliśmy się im przeciwstawić. Bardzo długo rozgrywaliśmy akcje w obronie, a po rażących błędach traciliśmy piłkę i ułatwialiśmy przeciwnikowi zadanie - kręci głową Michał Szolc, rozgrywający beniaminka.
- W trakcie pierwszych 15 minut olsztynianie z dziewięciu zdobytych goli, aż sześć rzucili nam z kontrataku - przypomina 32-letni zawodnik. - A były to bramki oddane za darmo - wtóruje mu Robert Nowakowski, szkoleniowiec drużyny. - Doświadczenie, doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie! - trener wymienia główną przyczynę tego, że jego podopieczni wraz z Chrobrym Głogów zamykają ligową tabelę. - Na parkiecie widać było cwaniactwo rywala. Rozbrat z ekstraklasą zabrzańskiego zespołu na pięć lat jest nadal bardzo widoczny - podkreśla.
Przeczytaj również relację z meczu NMC-Powen-Traveland 22-25 >
Traveland okazał się również "lepszy", jeśli chodzi o wędrówki na ławkę kar. Przy 16 minutach za nieprzepisowe zagrania po stronie przyjezdnych, NMC Powen jedynie dwa razy musiał się bronić w osłabieniu. Statystyka oznacza brak agresywności w poczynaniach szczypiornistów gospodarzy? - Nie wydaje mi się. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli przeciwnik aż osiem razy karany jest w taki sposób, to w tym samym czasie powinniśmy zdecydowanie nad nim dominować w każdym elemencie gry. Niestety, tak się nie stało - kończy trener Nowakowski.
- W trakcie pierwszych 15 minut olsztynianie z dziewięciu zdobytych goli, aż sześć rzucili nam z kontrataku - przypomina 32-letni zawodnik. - A były to bramki oddane za darmo - wtóruje mu Robert Nowakowski, szkoleniowiec drużyny. - Doświadczenie, doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie! - trener wymienia główną przyczynę tego, że jego podopieczni wraz z Chrobrym Głogów zamykają ligową tabelę. - Na parkiecie widać było cwaniactwo rywala. Rozbrat z ekstraklasą zabrzańskiego zespołu na pięć lat jest nadal bardzo widoczny - podkreśla.
Przeczytaj również relację z meczu NMC-Powen-Traveland 22-25 >
Traveland okazał się również "lepszy", jeśli chodzi o wędrówki na ławkę kar. Przy 16 minutach za nieprzepisowe zagrania po stronie przyjezdnych, NMC Powen jedynie dwa razy musiał się bronić w osłabieniu. Statystyka oznacza brak agresywności w poczynaniach szczypiornistów gospodarzy? - Nie wydaje mi się. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli przeciwnik aż osiem razy karany jest w taki sposób, to w tym samym czasie powinniśmy zdecydowanie nad nim dominować w każdym elemencie gry. Niestety, tak się nie stało - kończy trener Nowakowski.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych